Copy LinkXFacebookShare

Rolniczy samorząd broni RDOŚ. Są bardzo potrzebne gospodarzom

Samorząd rolniczy stanowczo sprzeciwia się ograniczaniu liczby regionalnych dyrekcji ochrony środowiska (RDOŚ). Instytucje te są bowiem bardzo ważne dla gospodarzy.

W Sejmie toczą się prace nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw.

Według autorów przyjęcie nowelizacji będzie oznaczać uproszczenie struktury organizacyjnej urzędów związanych z ochroną przyrody. Przede wszystkim ma powstać centralna Dyrekcja Ochrony Środowiska (DOŚ).

Krajowa Rada Izb Rolniczych wytyka jednak, że zmiany wiążą się też z likwidacją połowy regionalnych dyrekcji ochrony środowiska i wniosła wystąpienie do ministra środowiska i zastępcy szefa Kancelarii Sejmu.

Zdaniem samorządu rolniczego ograniczenie jest złym pomysłem i należy od niego odstąpić. Zgodnie bowiem z dotychczasowymi doświadczeniami izb rolniczych, struktura jednostek państwowych powinna być zgodna z podziałem administracyjnym kraju, aby zapewnić mieszkańcom wszystkich województw równy dostęp do urzędów.

"Regionalne dyrekcje ochrony środowiska pełnią wiele zadań ważnych dla rolników – m.in. wydają decyzje środowiskowe dla inwestycji, przyjmują zgłoszenia szkód wyrządzanych przez zwierzęta chronione i ustalają wysokości odszkodowań, wydają zezwolenia w sprawie odstępstw od zakazów obowiązujących w stosunku do bobra europejskiego i innych zwierząt chronionych – np. zgody na płoszenie zwierząt" – wymienia w dokumencie KRIR.

I podkreśla, iż są to zadania wymagające szybkiego działania i znajomości terenu. "Zaburzenie struktury wojewódzkiej urzędów może spowodować znaczne utrudnienia dla rolników, a proces reorganizacji i oddalenia ośrodka decyzyjnego od terenu doprowadzi do znacznych opóźnień w wydawaniu decyzji" – przestrzegają izby.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!