Rolnicy znów protestują. Wjazd do zakładu mięsnego zablokowany

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (em) | redakcja@agropolska.pl
18-12-2018,11:45 Aktualizacja: 18-12-2018,13:25
A A A

Około 200 rolników rolników blokowało przez kilka godzin wjazd do zakładu mięsnego w Wieruszowie (woj. łódzkie). Domagali się kontroli mięsa, które przywożone jest do firmy. Obyło się bez blokady drogi S8 między Łodzią a Wrocławiem.

Ponownie protestowali rolnicy z Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" Rolników Indywidualnych z okolic Piotrkowa Trybunalskiego, którzy 5 dni temu blokowali wspomnianą "ekspresówkę" w okolicach Rawy Mazowieckiej - podaje Polskie Radio Łódź.

protesty rolników, blokada a2, agrounia, Sylwester Marczak

Rolnicy ukarani mandatami, są wnioski do sądów. Bilans protestu na A2

- Wszystkie osoby zostały wylegitymowane, łącznie było to 158 osób. Wszystkim osobom zaproponowano nałożenie mandatu karnego - powiedział Sylwester Marczak, rzecznik prasowy KS Policji w Warszawie. - 37 osób (mandaty-PAP) przyjęło,...
- Rolnicy nie są w stanie utrzymać się na rynku z powodu zbyt niskich cen skupu - mówił na antenie rozgłośni Janusz Terka, jeden z uczestników protestu Janusz Terka. - Zakłady "Wędlinka" według naszej wiedzy bazują głównie na surowcu sprowadzonym z Zachodu. Surowca polskiego praktycznie nie przetwarzają. Jesteśmy pod zakładem, podobnie jak w Rawie Mazowieckiej, ale nie chcemy utrudniać życia uczestnikom ruchu, nie chcemy wychodzić na drogi - zapewniał gospodarz.

Rolnicy domagali się przyjazdu służb weterynaryjnych.

- Chcemy, by zbadały w naszej obecności ciężarówkę z surowcem i oceniły, czy nadaje się do przetwórstwa. Chcemy wiedzieć, skąd jest ten towar i w jakim jest stanie - dodaje producent trzody chlewnej z powiatu piotrkowskiego.

Protestujący domagali się przede wszystkim natychmiastowego wstrzymanie importu żywych świń i półtusz do Polski po cenach dumpingowych, wprowadzenia kontroli żywca wieprzowego i przetworów mięsnych sprowadzanych z zagranicy oraz szybkiego przygotowania i przyjęcia rozwiązań prawnych ograniczających tucz nakładczy.

Z kolei izbom rolniczym, które - ich zdaniem - powinny pomagać gospodarzom zarzucają brak wsparcia.

Protest zakończył się po kilku godzinach, gdy władze zakładu zgodziły się na obecność gospodarzy przy rozładunku zatrzymanej ciężarówki. Okazało się, że transport zawierał towar dobrej jakości.

Paweł Rychlik, poseł PiS zapewnił ponadto rolników, że w najbliższy piątek będą mogli spotkać się z Janem Krzysztofem Ardanowskim, ministrem rolnictwa.
 

źródło: Polskie Radio Łódź

Poleć
Udostępnij
Skomentuj