Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy z Podlasia w barwach AGROunii. Andrzej narzeka na opłacalność produkcji

O niskich cenach skupu płodów rolnych, zanikaniu gospodarstw na wsi, braku pomocy ze strony rządzących – mówił Andrzej Onopiuk w rozmowie z przedstawicielami AGROunii.

Gospodarz, który sporą sławę zyskał dzięki występom – razem z ojcem Eugeniuszem – w programie telewizyjnym "Rolnicy. Podlasie", nie może narzekać na brak gości.

Ostatnio jego gospodarstwo we wsi Plutycze (pow. bielski) odwiedził m.in. Michał Kołodziejczak, lider AGROunii ze współpracownikami. Jak podkreślił w nagraniu ze spotkania rolnik popierał strajki organizowane przez organizację.

– Wiele osób było tym zbudowanych. Nie mogłem nie przyjechać i nie podziękować za to – zaznaczył działacz.

Onopiuk potwierdził swoje poparcie, a najbardziej martwi go sprawa opłacalności produkcji rolniczej lub wręcz jej brak.

– Jak można hodować za darmo? U mnie była taka sytuacja, że jak "wybuchł" koronawirus, miałem akurat byki do sprzedania. Przyjechali chłopcy i mówią, że dają po 5,5 zł. Uznałem, że to mało, ale musiałem sprzedać. Za byka dostałem 2 tysiące 50 zł po 30 miesiącach hodowania. To jak za darmo – stwierdził pan Andrzej.

Jak wyznał we wsi zostało 5 prawdziwych gospodarzy na 170 domostw, bo produkcja żywności nie przynosi profitów.

– Robię rocznie około 10 tysięcy kostek siana i słomy i krowy czy konie to wszystko zjedzą. Jeśli policzyć po 4 zł średnio, to łącznie jest 40 tysięcy złotych. To ja tym krowami tego nie obrócę – obrazował rolnik z Plutycz, który prowadzi zbiórkę pieniędzy na belarkę mającą zastąpić wysłużoną prasę.

Bohater telewizyjnego show chciałby ponadto, żeby do rolników inaczej podchodzili rządzący.

– Byłem w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Chciałem 60 tysięcy na restrukturyzację jako małe gospodarstwo, bo przecież ja nie biznesmen. Wyśmiali mnie. Powiedzieli: masz 30 krów i tyle hektarów, to masz ogromny dochód. Na "młodego rolnika" też startowałem i też nie dostałem, bo za stary jestem. Gospodarstwo to tylko zamiłowanie, bo tutaj pieniędzy nie ma – przekazał Andrzej Onopiuk.

"Andrzej i Gienek z Plutycz to niesamowici rolnicy. Po pierwsze bardzo skromni, po drugie gościnni. Nie da się opisać słowami, jak bardzo kochają zwierzęta, które hodują – to się czuje!" – podsumowała wizytę na Podlasiu AGROunia.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu