Rolnicy z Podlasia mają dość. Protestują i stawiają warunki
protest_asf.jpg_cfcb4f79
Rolnicy z Podlasia chcą radykalnych działań w walce z wirusem ASF. Foto_PAP/Artur Reszko
Skupu tuczników ze stref objętych ograniczeniami w związku z wirusem ASF, rządowej pomocy, by utrzymać produkcję trzody chlewnej w obszarach zagrożenia ASF, depopulacji dzików na wschód od Wisły – domagają się m.in. rolnicy, którzy we wtorek protestują przed urzędem wojewódzkim w Białymstoku.
Rolnicy z Polskiego Związku Zawodowego Rolników oraz OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych domagają się dymisji wojewódzkiego lekarza weterynarii w Białymstoku oraz powiatowych lekarzy weterynarii w Białymstoku i Hajnówce.
Gospodarze chcą wypłaty do 7 września odszkodowań za utylizację zwierząt, które zostały zabite w miejscach wykrycia ognisk ASF. Domagają się też uruchomienia od 1 września – po cenach rynkowych – skupu tuczników ze stref zagrożonych. Postulują również powstanie rządowego programu pomocowego, by utrzymać produkcję trzody chlewnej w obszarach zagrożonych ASF.
Protestujący opowiadają się również za nowym programem bioasekuracji i finansowej pomocy rządu w tym zakresie. W swoich postulatach domagają się też "zmian personalnych" w ministerstwie rolnictwa, chcą też m.in. delegalizacji do końca roku Polskiego Związku Łowieckiego.
Dotychczas w Polsce wykryto 18 ognisk wirusa ASF głównie w Podlaskiem, wirusa potwierdzono również w Lubelskiem i Mazowieckiem. Potwierdzono też 108 przypadków ASF u dzików u około 170 dzików (czasem jednym przypadkiem była określana np. grupa dzików).
W poniedziałek biuro prasowe resortu rolnictwa poinformowało, że ministerstwo przygotowuje specustawę, która ma wesprzeć producentów świń ze stref objętych ograniczeniami w związku z ASF.
