Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy z „Orki” zapewniają, że strajk się nie kończy. Przedstawiciel związku wejdzie w skład prezydenckiej rady ds. rolnictwa

Prezydent zdecydował, by przedstawiciel Związku Rolniczego "Orka" wszedł w skład Rady ds. rolnictwa, działającej w ramach Narodowej Rady Rozwoju – poinformował minister Wojciech Kolarski po spotkaniu protestujących z Andrzejem Dudą. Rolnicy mówią, że ich strajk "nie zakończy się, póki nie wygrają".

W środę Andrzej Duda spotkał się w Pałacu Prezydenckim z przedstawicielami Związku Rolniczego "Orka", którzy protestowali w Sejmie od 9 maja. W środę rolnicy opuścili budynek po rozmowie z prezydentem.

Po poniedziałkowym spotkaniu Kolarski podkreślił, że "ten protest się skończył" dzięki środowej rozmowie prezydenta z rolnikami. Dodał, że spotkanie w Pałacu Prezydenckim rozpoczęło się od podziękowań dla Andrzeja Dudy za to, że okazał rolnikom szacunek i że "de facto doprowadził do tego, że po dwóch tygodniach ten dramatyczny protest się zakończył".

"Rolnicy wyrazili taką gorycz, że premier Donald Tusk, wielokrotnie zapraszany, nie skorzystał z zaproszenia protestujących, chociaż miał takie możliwości, ponieważ trzy razy był na posiedzeniach Sejmu" – powiedział prezydencki minister.

Ponadto Kolarski poinformował, że Duda, na prośbę rolników, podjął decyzję, by przedstawiciel protestujących wszedł w skład działającej przy prezydencie Rady ds. rolnictwa. Zapowiedział, że dojdzie również do spotkania szerszej reprezentacji protestujących rolników z członkami Rady ds. rolnictwa.

Rolnicy, którzy uczestniczyli w spotkaniu z prezydentem, także zorganizowali swój briefing. Mariusz Borowiak ze Związku Rolniczego "Orka" zapewnił, że strajk rolników, który trwa od grudnia, nie zakończy się, "póki nie wygrają, jeżeli chodzi o ich dwa główne postulaty".

Wyjaśnił, że pierwszym postulatem jest kwestia Zielonego Ładu, który jest "wyrzucony w tej chwili do kosza". Zaznaczył, że ustalenie jego zapisów powinno być uzgodnione z rolnikami. Drugim postulatem jest zamknięcie niekontrolowanego napływu towarów z Ukrainy. "Tutaj też chcemy badań na granicy" – powiedział Borowiak.

"Wtedy skończymy strajkować, bo chcemy, żeby polski obywatel jadł zdrową żywność" – stwierdził.

Borowiak pytany o ewentualny powrót rolników do Sejmu podkreślił, że "chętnie wrócą", ale "już nie strajkować, tylko po prostu na rozmowy z posłami". Jednocześnie zapewnił, że nie przekreśla rozmów z premierem, ale Związek Rolniczy "Orka" nie będzie już nalegał na spotkanie z szefem rządu.

Rolnicy powiedzieli także, że prezydent postara się pomóc w organizacji wyjazdu związku do Brukseli, gdzie reprezentowaliby "głos polskich rolników". "Poprosił (prezydent – PAP) swoich podwładnych o to, żeby umożliwili nam bycie głosem polskiego rolnika w Brukseli" – powiedział Borowiak.

9 maja grupa 11 rolników rozpoczęła protest w Sejmie, domagając się rozmowy z premierem Tuskiem o unijnym Zielonym Ładzie. Do Sejmu weszli na przepustki zgłoszone przez Konfederację i PiS. Kilka dni później rozpoczęli strajk głodowy. Dwóch z nich musiało przerwać głodówkę i trafili do szpitala. W środę protestujący opuścili budynek Sejmu.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu