Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy z ogromnymi stratami przez złe nasiona pietruszki. PIORiN informuje o kontrolach

Swoje działania w sprawie zgłaszanego jej „braku tożsamości odmianowej” pietruszki – przedstawia Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN). Chodzi o głośną sprawę, w której poszkodowani są liczni rolnicy.

Tylko w woj. świętokrzyskim wstępnie szacowano ich liczbę nawet na 150. W grę wchodzą straty sięgające milionów złotych. A wzięły się one z tego, że na polach wyrosła pietruszka naciowa w miejsce korzeniowej, którą – jak sądzili – wysiali plantatorzy. Okazało się, że to kwestia nasion pochodzących od zagranicznego producenta, a kupowanych od polskiego pośrednika. Wprowadzenie w błąd rolnicy chcą odszkodowań, ale nikt właściwie nie poczuwa się do winy. Sprawę zgłoszono do prokuratury.

Bez korzenia spichrzowego

Zajęła się nią też PIORiN, która – jak teraz podaje – została o nieprawidłowościach występujących w uprawach pietruszki powiadomiona w sierpniu. Informacja dotyczyła dwóch odmian, które powinny wytworzyć korzeń jadalny, podczas gdy rośliny rosnące na polach nie miały tej cechy.

Otrzymaliśmy wnioski o przeprowadzenie kontroli i oględzin od kilkudziesięciu rolników. Oględziny te potwierdziły, że rośliny nie wytworzyły korzenia spichrzowego charakterystycznego dla pietruszki korzeniowej” – informuje Inspekcja.

Kontrola u dystrybutora nasion

Jak dodaje, oprócz oględzin pól, inspektorzy weryfikowali dokumenty zakupu materiału siewnego oraz etykiety i opakowania.

„Działania te prowadzono w celu ustalenia pochodzenia materiału i zidentyfikowania podmiotów, które prowadziły obrót tymi nasionami. Równolegle wszczęta została również kontrola u polskiego dystrybutora nasion, który pierwszy wprowadził nasiona na rynek polski. Czynności te nadal trwają. W toku działań potwierdzono, że hodowcą i dostawcą do Polski kwestionowanych partii materiału siewnego jest firma zagraniczna” – relacjonuje dalej PIORiN.

Zaznacza ponadto, że pobrane zostały również próby kontrolne do oceny tożsamości z opakowań materiału siewnego posiadanych przez rolników oraz polskiego dystrybutora nasion. Próby te przekazano do oceny Centralnemu Ośrodkowi Badania Odmian Roślin Uprawnych w Słupi Wielkiej.

Warto wnioskować do inspekcji

„Wyjaśniamy, że Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa nie ma uprawnień do rozstrzygania sporów pomiędzy rolnikami a dystrybutorami. Jednakże protokoły z czynności wykonanych przez Inspekcję mogą być pomocne w ewentualnych przyszłych postępowaniach sądowych. W związku, z czym apelujemy, aby rolnicy, którzy zaobserwowali na swoich polach opisaną nieprawidłowość, występowali z wnioskiem o podjęcie czynności kontrolnych do właściwych wojewódzkich inspektorów ochrony roślin i nasiennictwa. Działania te Inspekcja prowadzi na wniosek, dlatego zostały one dotychczas wykonane wyłącznie u rolników, którzy zgłosili się o takie działanie” – brzmi komunikat.

PIORiN zaleca w nim – bez względu na to, czy rolnik skorzysta z powyższej możliwości – zachowanie wszystkich dokumentów stwierdzających dane zakupionych nasion, w tym faktur i etykiet oraz, jeśli są jeszcze dostępne, opakowań materiału siewnego użytego do siewu.

Źródło: PIORiN

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!