Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy wyszli na ulice. Chcą wybicia wszystkich dzików

Gospodarze i przedsiębiorcy związani z branżą rolną z Gęsi oraz Radcza (powiat parczewski, woj. lubelskie) wyszli na ulicę. Domagają się m.in. natychmiastowej likwidacji populacji dzików i odszkodowań za wybijane świnie.  

W swoich postulatach podkreślają, że do odstrzału dzików, które roznoszą wirusa ASF powinny być wykorzystane wszystkie możliwe służby, podmioty, instytucje i organizacje w kraju – informuje portal 24wspolnota.pl

Hodowcy trzody chlewnej żądają, by wprowadzić zasadnicze zmiany w przepisach łowieckich, które zamiast ograniczać myśliwych, pomogłyby im w skutecznej walce z chorobą.

Protestujący poruszyli też kwestię odszkodowań. Rolnik, któremu zostaną wybite świnie powinien – ich zdaniem – natychmiast poznać kwotę i warunki rekompensaty. Pieniądze mają być ponadto wypłacone niezwłocznie po likwidacji stada. Same procedury dotyczące terminów i zasad płatności muszą być z kolei zrozumiałe nie tylko dla urzędników.

Rolnicy domagają się też przejrzenia przepisów dotyczących bioasekuracji. Uważają, że obecne uregulowania są nieskuteczne i niepraktyczne. Chcą, żeby gospodarze indywidualni uczestniczyli w pracach nad wprowadzeniem tych zmian.

– Płot na wschodniej granicy jest bez sensu. Co z tego, że go postawią, jak my mamy chore dziki u siebie – mówił podczas protestu Karol Kropiwiec, hodowca z Dawid. Przekonywał, że pomysł ministra rolnictwa, żeby stawiać ogrodzenie jest zdecydowanie spóźniony i wygeneruje tylko zbyt duże koszty.

– Wolą załatwiać sprawy umarłych niż pomóc nam żywym. Głosowałem na ten rząd, podoba mi się wiele rzeczy co robi, ale zamiast pomnikami niech się zajmą rolnikami – grzmiał z kolei jeden z przedsiębiorców związany z rolnictwem.
 

źródło: 24wspolnota.pl

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!