Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy w tej części Polski mają ogromne problemy. Pozostaje im walka w sądach

Na tzw. Ziemiach Odzyskanych rolnicy wciąż mierzą się z zaszłościami prawnymi, które powodują, że nie mogą normalnie gospodarować. A resort rolnictwa nie pozostawia im złudzeń co do innej formy załatwienia spraw, jak zmagania przed sądami.

Ten temat poruszył w interpelacji poseł Jarosław Sachajko (Kukiz’15), który przekonywał w niej, że podczas spotkań z rolnikami z terenów zachodniej Polski wielu z nich zgłasza problem nieuporządkowanych zaszłości formalnoprawnych, istniejących od ubiegłego wieku, a dotyczących Ziem Odzyskanych, gdzie do dziś obowiązuje współwłasność.

– Sytuacja ta stawia rolników, którzy użytkują te ziemie, w bardzo trudnym położeniu, gdyż w praktyce uniemożliwia im normalne funkcjonowanie, doprowadzając niejednokrotnie gospodarstwa do upadku. Problem współwłasności wstrzymuje tak podstawowe działania, jak choćby próbę naprawy przez użytkujących współwłasność budynków służących do produkcji, a nawet uzyskiwanie dotacji na rozwój gospodarstwa, utrudnione też jest z tego względu ubieganie się o dotacje z PROW – wskazał Sachajko.

Jak dodał, rozwiązaniem dla współużytkujących jest wstąpienie na drogę sądową i zniesienie współwłasności bądź pozasądowo w formie aktu notarialnego. Wielu rolników rezygnuje jednak z tej możliwości, obawiając się poniesienia wysokich kosztów związanych z procesem, a później spłatą pozostałych współwłaścicieli, jak również długotrwałego procesu sądowego.

– Konsekwencjami trwale utrzymującej się niekorzystnej sytuacji prawnej jest zniechęcanie się kolejnych pokoleń zamieszkujących te tereny do prowadzenia gospodarstwa, co skutkuje pogłębianiem się problemu zastępowalności pokoleń na terenach rolnych, który w Polsce jest szeroko obecny – zaznaczył poseł.

W odpowiedzi na jego pytanie, czy są plany unormowania sytuacji formalnoprawnej dotyczącej gruntów na tzw. Ziemiach Odzyskanych, które stanowiły współwłasność, wiceminister rolnictwa Rafał Romanowski podkreślił, że sprawy z tej kategorii są sprawami cywilnymi, a zastosowanie mają do nich w konsekwencji przepisy Kodeksu cywilnego.

– Z uwagi na złożoność i różnorodność stanów prawnych i faktycznych, jakie powstały w tych gospodarstwach na przestrzeni lat, nie jest możliwe odgórne, ustawowe uregulowanie tego problemu bez pokrzywdzenia któregokolwiek ze współwłaścicieli. Jakiekolwiek działania w tym zakresie wymagają bowiem pogłębionej analizy i przeprowadzenia postępowania dowodowego – co jest domeną sądów powszechnych. Rozwiązania wszelkich problemów i sporów związanych ze współwłasnością (niezależnie od źródła jej powstania) należy więc szukać przed tymi sądami – stwierdził Romanowski.

Poinformował także dalej w odpowiedzi na pytania, że ministerstwo nie planuje uruchomienia specjalnych programów pomocowych dedykowanych tylko współwłaścicielom gruntów położonych na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Resort nie prowadzi również  żadnego rejestru gospodarstw rolnych, a tym bardziej gospodarstw położonych w tamtej części Polski, w których istnieją spory między współwłaścicielami.

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?