Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy spędzili noc na drogach i nadal protestują

Środa jest drugim dniem protestów AGROunii na drogach w kilku województwach. Blokady rolników mają być kontynuowane m.in. na DK 12 w woj. łódzkim, DK 11 w woj. wielkopolskim, DK 19 i DK 76 w woj. lubelskim.

Gospodarze wyszli na trasy we wtorek rano i zablokowali drogi w 14 miejscach w 7 województwach: wielkopolskim, łódzkim, mazowieckim, podkarpackim, małopolskim, kujawsko-pomorskim i lubelskim. Część blokad zakończyła się w środę rano, ale w kilku lokalizacjach zapowiedziano 48-godzinny protest lub nowe zgromadzenia.

Nadal nieprzejezdna ma być droga krajowa nr 12 w Srocku w woj. łódzkim, na którą wyjechało kilkadziesiąt ciągników i maszyn rolniczych. W takiej samej formie protest ma być kontynuowany m.in. na DK 11 w Nowym Mieście nad Wartą w woj. wielkopolskim, DK 19 w Radzyniu Podlaskim na wysokości skrzyżowania z drogą DK 63 w kierunku Sławatycz oraz na DK 76 w Wólce Zastawskiej w woj. lubelskim. Na godz. 9 zapowiedziano zaś rozpoczęcie protestu na DK 15 w Brodnicy w woj. kujawsko-pomorskim.

"Nie zwalniamy tempa. W Wielkopolsce, dochodzą trzy lokalizacje (m.in. okolice Ostrowa Wlkp. i Piły – PAP), w sumie będziemy w 4 miejscach. Na drogę wychodzą sadownicy w Czaplinku na Mazowszu. W województwie kujawsko-pomorskim będzie blokada ronda w Brodnicy przy Bosmanie. Rolnicy nie schodzą z drogi na Lubelszczyźnie – w Radzyniu Podlaskim i w Wólce Zastawskiej" – poinformowała AGROunia.

W tych miejscach kierowcy muszą liczyć się z dużymi utrudnieniami. Policja kieruje ruch objazdami.


W środę mają się natomiast zakończyć protesty na DK 5 w Kołaczkowie (woj. kujawsko-pomorskim), skrzyżowaniu DK 50 i DK 92 w Kuznocinie k. Sochaczewa ( woj. mazowieckim), DK 79 w Wawrzeńczycach (woj. małopolskim), DK 97 w Rzeszowie na rondach: Kuronia i Pobitno.

Protestujący o sytuacji w rolnictwie chcą rozmawiać z premierem Mateuszem Morawieckim. Michał Kołodziejczak, lider AGROunii podkreślił, że ruch rolniczy przygotował 21 punktów do rozmów z szefem rządu.

Wśród najważniejszych postulatów i spraw wymienił m.in.: pokrycie strat rolników związanych z chorobami zakaźnymi zwierząt, odroczenie lub umorzenie kredytów hodowców i kwestię przejmowania łańcuchów produkcji i dostaw żywności przez oligopole. Poruszył też kwestię importu żywności.

– Będziemy stać na drogach w całej Polsce i nie robimy tego ostatni raz. Naszym uporem sprawiliśmy, że rolnicy wyszli na drogi na kilkadziesiąt godzin. Jest to bardzo trudne w momencie, kiedy władza dzieli wszystko na dwa. Widzimy falę hejtu spływającą z obozu władzy w naszym kierunku. Władza chciałaby zapędzić rolników do Warszawy pod Sejm i tam otoczyć policją – zapowiedział szef organizacji.

Dodał, że dotychczas zgromadzenia przebiegły spokojnie.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!