Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy spędzili noc na drodze i dalej protestują

Czwartek jest drugim dniem protestu AGROunii na drodze krajowej nr 12 pod Piotrkowem Trybunalskim (woj. łódzkie). Rolnicy chcą, by spotkał się z nimi premier.

Protest gospodarzy trwa od środowego poranka i jak zapowiadają jego organizatorzy ma zakończyć się w piątek ok. godz. 8. W pierwszym dniu demonstracja polegała na postoju na drodze krajowej nr 12 w miejscowości Rękoraj na odcinku między Piotrkowem Trybunalskim i Srockiem kilkudziesięciu ciągników i osób z transparentami: "Wojna o wieś" i "Politycy niszczą polską wieś".

Protest przebiega spokojnie. Jak tłumaczą rolnicy, ich kolejne wyjście na drogi jest efektem bezradności i wyrazem niezadowolenia wobec polityki rolnej prowadzonej przez rząd.

Przekonywali, że w ten sposób chcą zwrócić uwagę na problemy producentów żywności, w tym głównie trzody chlewnej. Hodowcy skarżą się na kłopoty związane z rozprzestrzeniającym się ASF, trudności ze sprzedażą trzody chlewnej i niskie ceny skupu żywca.

Chcieli, by spotkał się z nimi premier lub inni przedstawiciele władzy, co – jak zapewniali organizatorzy zgromadzenia – doprowadziłoby do zakończenia akcji protestacyjnej.

Noc spędzili jednak na drodze i zapowiedzieli, że na odpowiedź rządzących na propozycję spotkania czekają do godz. 12 w czwartek. W tym czasie mają posuwać się w kierunku ronda przy zjeździe z S8, co może spowodować poważne utrudnienia w ruchu.


– Stoimy już całą dobę, nie mamy żadnej oficjalnej odpowiedzi od rządu. Wczoraj wysłaliśmy wiadomość, prosiliśmy premiera o spotkanie. Nie chcą rozwiązać naszego problemu. To dla nas ogromna odpowiedź. To tutaj jest serce Polski, które pomijają politycy, nie chcą go widzieć i tak naprawdę reanimować. To wszystko umiera – powiedział w czwartek rano Michał Kołodziejczak, lider AGROunii.

Później zapowiedział, że niebawem nastąpi paraliż i blokady dróg w całym kraju. – Premier jest tchórzem; myśli, że my się zmęczymy i nic nie będzie się działo. My zapowiadamy, w ciągu maksymalnie 4 tygodni – podejrzewam, że uda się to zrobić szybciej, ale musimy dać sobie trochę czasu – paraliż Polski. Już teraz staramy się w pełni legalnie zgłosić wjazd traktorów do Warszawy – ogłosił Kołodziejczak.

Rolnicy oczekują od premiera i Głównego Lekarza Weterynarii kilku konkretnych decyzji, które – jak mówili – bardzo szybko mogą rozwiązać problemy hodowców trzody chlewnej. Jak podkreślił jeden z nich, ich sytuacja z dnia na dzień staje się coraz gorsza.


– Zakłady wczoraj i dziś miały odebrać tuczniki, ale odmówiły ze względu na obszar czerwonej strefy ASF. Powód jest bardzo prosty – tucznik jedzie zza zachodniej granicy, dokładnie z Niemiec. Zarówno tucznik, jak i mięso wieprzowe. Stoimy tu dlatego, że robi się coraz gorzej i kiedy ktoś odmawia nam skupu świń z dnia na dzień to nie jest normalna sytuacja – tłumaczył Sławomir Oleksiewicz.

Wstrzymanie ruchu na jednej z ważniejszych dróg w woj. łódzkim może oznaczać wielogodzinne kłopoty z przejazdem przez dk 12 oraz utknięcie w kilometrowych korkach. Zablokowanie ronda przy zjeździe z S8 spowoduje dodatkowe poważne utrudnienia dla kierowców.

Obecnie jadący trasą Łódź – Piotrków Trybunalski, bądź w przeciwnym kierunku powinni korzystać z autostrady A1, co pozwoli uniknąć poważnych opóźnień w podróży. Kierowców wspiera policja, która m.in. na węźle Piotrków Trybunalski Południe kieruje ruchem. W przypadku blokowania się węzła jadący z Warszawy drogą ekspresową S8 będą kierowani na DK 91.

Z kolei jadący od strony Łodzi DK 12 lub autostradą A1 w stronę Tomaszowa Mazowieckiego, powinni od węzła Tuszyn dojechać autostradą A1 do węzła Piotrków Trybunalski Południe, gdzie będą mogli zawrócić i kontynuować podróż drogą ekspresową S8.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci rozpoczęli kontrole rolników. „Nie będzie taryfy ulgowej”

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

Aktualności

Śmiertelne zderzenie z ciągnikiem. 69-latek zginął na miejscu