Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy skarżą się na wysokość składek, nie ufają ubezpieczycielom

Tylko 41 procent rolników, którzy dostają dopłaty obszarowe UE, deklaruje, że przynajmniej raz wykupiło polisę na swoje uprawy. Tak wynika z najnowszego sondażu Agrinet24.
 
Badanie przeprowadziła firma Martin&Jacob współpracująca z bankiem BGŻ. Sondaż odbył się między 9 a 12 marca wśród 1709 właścicieli gospodarstw rolnych powyżej 1 ha w całej Polsce przyjmujących unijne dopłaty.
 
Rolnicy, otrzymujący subsydia, muszą ubezpieczyć co najmniej połowę upraw. Z sondażu wynika tymczasem, że 59 proc. ankietowanych nigdy nie ubezpieczyło swych upraw i 60 proc. nie zamierza tego robić w tym roku.
 
Rolnicy mają wątpliwości
 
Głównym powodem niewykupienia ubezpieczenia jest wysokość składki, brak zaufania do ubezpieczycieli, niewystarczający zakres obejmowanych ryzyk lub upraw, wysokość odszkodowania, procedury związane z wypłatą odszkodowań, złe doświadczenia z firmami ubezpieczeniowymi, suma ubezpieczenia, czy wreszcie brak wiedzy o ubezpieczeniach.
 
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało PAP, że wie, iż ubezpiecza się niewielu rolników przyjmujących dopłaty. Dlatego też – jak powiedział we wtorek rzecznik MRiRW Witold Katner – we wrześniu ubr.r rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach rolnych, dzięki któremu będzie możliwe m.in. zawieranie umów ubezpieczeniowych z podwyższeniem do 65 proc. poziomu dofinansowania składek ubezpieczeniowych ze strony państwa. 
 
Projekt przewiduje także zapewnienie producentom owoców i warzyw dostępu do ubezpieczeń z dopłatami z budżetu państwa, umożliwienie zawierania umów na ubezpieczenie upraw rolnych i zwierząt gospodarskich z grupą zakładów ubezpieczeń współpracujących na podstawie porozumienia koasekuracyjnego, czy wreszcie skrócenie z 30 do 14 dni terminu, od którego następuje odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń po zawarciu umowy obowiązkowego ubezpieczenia upraw rolnych od ryzyka wystąpienia szkód spowodowanych przez powódź i suszę.

Rzecznik resortu dodał, że 8 kwietnia projekt trafi pod obrady Sejmu.

Ubezpieczą się przez agenta
 
Sondaż Martin&Jacob wskazuje także, że z 41 proc. rolników, którzy ubezpieczali uprawy, 26 proc. korzystało z ubezpieczenia upraw z dopłatami z budżetu państwa do składki, 14 proc. z ubezpieczenia upraw bez dopłat z budżetu państwa do składki, a 1 proc. z obu form polisy.
 
 

52 proc. ubezpieczonych wskazywało, że gdy nastąpiła szkoda, wypłacono im odszkodowanie, 36 proc. nie doznało żadnej szkody, a 12 proc., że wystąpiła szkoda, ale nie wynagrodzono im strat.

Spośród rolników, którzy zamierzają wykupić polisy w tym roku, najwięcej deklaruje, że zrobi to z pomocą agenta ubezpieczeniowego, część w placówce towarzystwa ubezpieczeniowego, inni w placówce banku, a pozostali wreszcie u brokera ubezpieczeniowego. 
 
Gospodarze przede wszystkim chcą się zabezpieczać przed gradobiciem, ale także przed wiosennymi przymrozkami, nawalnymi deszczami, ogniem i skutkami huraganów. Ubezpieczają przede wszystkim zboża, rośliny oleiste, kukurydzę, ziemniaki, buraki cukrowe, warzywa, owoce i fasolę.
 
Ubezpieczający się rolnicy wykupując polisę zwracają uwagę na wysokość składki, zakres ubezpieczenia, wysokość odszkodowania, sumę ubezpieczeń, opinię o ubezpieczycielu, procedury odszkodowawcze, pozycję ubezpieczyciela na rynku i czas oczekiwania na wypłatę odszkodowania. 
 
Zazwyczaj ubezpieczają się w jednym miejscu (76 proc.), ale są tacy, którzy zabezpieczają się w dwóch (15 proc.), trzech (4 proc.), czy wreszcie czterech i więcej (5 proc.) ubezpieczalniach.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!