Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy nie chcą wspierania Ukrainy. Europa komentuje polskie protesty

Rosyjska telewizja RT, zapowiadając poniedziałkowe protesty organizowane przez AGROunię, oceniła, że rolnicy w Polsce żądają od Warszawy, by przestała wspierać Ukrainę, a liderzy chłopskich związków zawodowych krytykują antyrosyjskie nastawienie władz.

RT w materiale zapowiadającym protesty relacjonowała wypowiedzi lidera i założyciela AGROUnii Michała Kołodziejczaka, w których deklarował "powstanie chłopskie w Polsce". Stacja wybija, iż rolnicy żądają od władz, by stworzyły mechanizm wsparcia małych przedsiębiorstw rolniczych, a także ograniczyły import produkcji, przede wszystkim z Ukrainy.

Telewizja cytuje wypowiedzi Kołodziejczaka i obszernie omawia jego wywiad dla "Newsweeka", udzielony jeszcze w lipcu zeszłego roku. W szczególności wybija wypowiedzi, w których krytykuje polskie władze, za to, że – jego zdaniem – chronią Ukrainę, a nie prowadzą rozmów z Rosją.

RT prezentowała poniedziałkową akcję jako efekt problemów nagromadzonych od dawna. Zauważa, że polscy rolnicy już protestowali przeciwko polityce władz w połowie grudnia 2018 roku, a duże wystąpienia niezadowolonych rolników zaczęły się w lipcu zeszłego roku.

Zdaniem stacji ponieważ rząd na razie nie spieszy się ze spełnieniem żądań rolników, nadal wychodzą oni na akcje protestu. W kontekście protestów przypomina sylwetki Andrzeja Leppera i Sławomira Izdebskiego.

Materiał RT w znacznej mierze poświęcony był kwestii dostaw ukraińskiej żywności do Polski, o których stacja pisze, iż wzbudzają poważne zaniepokojenie polskich producentów. "W walce z dostawcami ukraińskimi polscy rolnicy są z góry skazani na klęskę" – alarmowała RT.  


Zdaniem RT jest jasne, że polska partia rządząca nie ma zamiaru przysłuchiwać się opinii obywateli i rewidować swojej polityki i zauważa, że władze polskie regularnie występują z oświadczeniami skierowanymi przeciwko Rosji.

Dmitrij Abzałow, szef Centrum Komunikacji Strategicznych, powiedział RT, że polscy rolnicy nie mogą konkurować na własnym rynku z producentami ukraińskimi i w tym kontekście napięcie w Polsce będzie dalej rosnąć. Zdaniem eksperta pogorszenie się sytuacji na prowincji wywrze w przyszłości istotny wpływ na procesy polityczne w Polsce.

Powiedział też, że alternatywne opinie wyrażane w Polsce są po prostu zagłuszane, a na polityków lewicy i ruch związkowych wywierana jest presja.

Materiał ukazał się na rosyjskojęzycznej stronie internetowej RT, finansowanej przez państwo stacji specjalizującej się w wielojęzycznych informacjach dla zagranicy.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!