Copy LinkXFacebookShare

Refleks operatora ładowarki do buraków uratował życie nastolatkowi

Pracujący na polu 16-letni chłopak został wciągnięty przez ładowarkę do buraków cukrowych. Z poważnymi ranami obu rąk został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Toruniu.

Służby ratunkowe zostały wezwane na pole w miejscowości Mirosławice (pow. mogileński, woj. kujawsko-pomorskie). Wysłano tam policjantów, ratowników medycznych oraz strażaków z JRG w Mogilnie i OSP Strzelno.

"Po przybyciu na miejsce zdarzenia zastano chłopca z ranami kończyn górnych, siedzącego wraz z pracownikami, którzy obsługiwali maszynę do ładowania buraków. Maszyna częściowo wciągnęła rękę poszkodowanego" – opisuje Komenda Powiatowa PSP w Mogilnie.

Po udzieleniu chłopcu pierwszej pomocy, przetransportowano go do śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który poleciał do szpitala w Toruniu.

W sprawie wypadku toczy się policyjne postępowanie wyjaśniające. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 16-letni syn właściciela pola w trakcie wrzucania leżących buraków do ładowarki został wciągnięty w "żmijkę" maszyny.

"Młody chłopak uniknął śmierci dzięki przytomnej i błyskawicznej reakcji operatora, który za pomocą przycisku bezpieczeństwa w porę zdążył wyłączyć urządzenie. 16-latek doznał złamania prawej ręki i ran ciętych obu rąk" – podaje Komenda Powiatowa Policji w Mogilnie.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!