Copy LinkXFacebookShare

Ranny rolnik poskarżył się na traktowanie na SOR. To przez brak szczepienia?

Szpital zapowiedział zbadanie sprawy rolnika, który trafił tam po wypadku przy pracy z maszyną i poskarżył się na złe traktowanie przez lekarza z oddziału ratunkowego. W ocenie pacjenta związek z tym może mieć brak zaszczepienia na COVID-19.

Historię pana Grzegorza z powiatu sulęcińskiego (woj. lubuskie), który miał wypadek przy pracy rolniczej opisuje "Gazeta Lubuska".


– Wszystko było w porządku, aż do momentu, gdy poczułem szarpnięcie. Wałek od siewnika wciągnął moją dłoń i zaczął ją miażdżyć. Gdyby mój ojciec błyskawicznie nie zauważył, co się stało i nie zatrzymał maszyny, jestem pewien, że wyrwałoby mi całą rękę – opowiadał poszkodowany. Z otwartymi ranami trafił na szpitalny oddział ratunkowy szpitala w Sulęcinie.

– Miałem nadzieję, że zostanę zszyty i opatrzony. Pierwsze złe przeczucia pojawiły się, gdy nie wpuszczono mnie do szpitala. Po tym, jak poinformowałem pracowników, że jestem niezaszczepiony, musiałem stać i czekać aż zostanę wpuszczony do środka. Ręka krwawiła, a kolejne minuty ciągnęły się w nieskończoność. Uważam, że to nie powinno tak wyglądać, w Polsce nie ma obowiązku szczepienia – stwierdził pan Grzegorz.

Jak relacjonował, gdy już udało mu się dostać na SOR, zaopiekował się nim ratownik medyczny. Uspokoił go i przygotował zastrzyki znieczulający i przeciwtężcowy.


– Problemy zaczęły się jednak, gdy pojawił się lekarz. Potraktował mnie jak przedmiot, bez empatii. Niemal ze mną nie rozmawiał, spytał tylko, czy jestem zaszczepiony, a gdy usłyszał, że nie, to zaczął mnie zszywać bez znieczulenia. Nie wykorzystał naszykowanych strzykawek. Ja sam nie zareagowałem, bowiem już i tak byłem przejęty całą sytuacją. Ale ból przy szyciu było nie do zniesienia. Myślę, że moje krzyki było słychać w całym szpitalu – opisywał rolnik.

Narzekał także, że np. nie wykonano mu prześwietlenia. Tymczasem zrobione później takie badanie wykazało jeszcze złamanie kciuka.

– Biorąc to wszystko pod uwagę, brak znieczulenia, brak rentgenu i brak jakiegokolwiek ludzkiego zachowania ze strony lekarza, uważam, że tak nie powinno się przyjmować pacjentów. Jest mi przykro i chciałbym, aby szpital zmienił postępowanie. Nikt nie powinien być tak traktowany, gdy potrzebuje pomocy – wskazał rozgoryczony gospodarz.

Jak poinformowała "Gazetę Lubuską" Agnieszka Zaręba, dyrektor sulęcińskiego szpitala sprawą zajął się funkcjonujący w placówce komitet do spraw skarg i wniosków pacjentów oraz ich rodzin. – Zostaną zebrane dowody w sprawie i przesłuchani świadkowie. Po zakończeniu prac komitetu zostaniecie państwo poinformowani o wnioskach w zakresie wskazanych w zapytaniach – przekazała dziennikarzom.
 

źródło: "Gazeta Lubuska"

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?