Copy LinkXFacebookShare

Puda: wielu rolników uległo histerii wywołanej wokół „piątki”

– "Piątka dla zwierząt" jest dostosowaniem się do rozporządzenia UE. Nie bez znaczenia jest fakt, że w krajach unijnych wzrasta zainteresowanie mięsem pozyskiwanym bez zbędnego cierpienia zwierząt – mówi Grzegorz Puda, minister rolnictwa.

Szef resortu ocenił w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną", że niektóre środowiska rozpętały wokół ustawy o ochronie zwierząt wielką histerię i wielu rolników jej uległo.

Podkreślił jednocześnie, że jest zwolennikiem poprawek, które PiS wprowadziło do ustawy i które wpłynęły na uspokojenie nastrojów.

– Problem jest tylko w tych przypadkach, gdzie niektóre środowiska żądają całkowitego wycofania się z ustawy. Natomiast dla rolników bardzo ważną poprawką było wycofanie uprawnień dla organizacji społecznych i to zrobiliśmy. Tak samo w przypadku uboju rytualnego drobiu, gdzie technika zabijania niewiele się różni od tej tradycyjnej. W MRiRW powstała też komisja, której zadaniem jest wypracowanie sprawiedliwego systemu odszkodowań dla rolników przedsiębiorców, którzy utracą zyski – wskazał polityk.

Puda przypomina, że Polska 27 XII 2012 r. notyfikowała zakaz uboju rytualnego przez poinformowanie Komisji zgodnie z art. 26 ust. 1 Rozporządzenie Rady (WE) NR 1099/2009 z dnia 24 września 2009 r. w sprawie ochrony zwierząt podczas ich uśmiercania.

– "Piątka dla zwierząt" jest dokładnie dostosowaniem się do rozporządzenia UE. Nie bez znaczenia jest również fakt, że w krajach unijnych wzrasta zainteresowanie mięsem pozyskiwanym bez zbędnego cierpienia zwierząt. Te procesy w postawach konsumentów dotyczące dobrostanu zwierząt coraz bardziej się nasilają, a to konsument ostatecznie decyduje o zakupach na rynku – zaznaczył.

Polityk mówił też o swoich priorytetach na stanowisku ministra rolnictwa. Oświadczył, że zależy mu na wzmocnieniu pozycji rolnika jako producenta, przez eliminację zbędnych kosztów pośrednictwa i wzmocnienie lokalnej i polskiej marki żywnościowej.

– Jednym z ważniejszych problemów jest także niedofinansowanie małych gospodarstw, brak środków na inwestycje i modernizację. Skorzystanie ze wsparcia w ramach Wspólnej Polityki Rolnej najczęściej wymaga sporego wkładu finansowego, na który wielu rolników nie stać. To koniecznie trzeba zmienić – podkreślił minister.

Jak mówił, ważny jest także rozwój lokalnego przetwórstwa rolno-spożywczego, a także zarządzanie ryzykiem, zarówno ekonomicznym, jak i meteorologicznym.

– Za ważne uważam też niwelowanie różnic społecznych między miastem a wsią. Będę walczył o etos polskiego rolnika. Tak samo o wieś dla młodych. Chcę, aby młodzi ludzie coraz chętniej łączyli swoją przyszłość z wsią. Gospodarstwo rodzinne, które jest konstytucyjną podstawą ustroju rolnego, ze swojej definicji musi mieć następców. Potrzebna jest do tego odpowiednia edukacja i warunki ekonomiczne – podkreślił Grzegorz Puda.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!