Copy LinkXFacebookShare

Pszczelarze są pewni. Owady wyginęły przez umyślne działanie człowieka

W Głuchołazach (pow. nyski, woj. opolskie) prawdopodobnie wytruto 20 rodzin pszczelich. Pszczelarze wykluczyli, aby przyczyną były rolnicze opryski bowiem pasieka znajduje się w dużym sadzie z dala od pól.

– Ślady, które pozostały w ulach wskazują jednoznacznie na celowe działanie – przekonuje Antoni Ożóg, prezes Koła Pszczelarzy w Głuchołazach w rozmowie z Polskim Radiem Opole.


Dodaje, że policja pobrała próbki i zabezpieczyła ślady. Pod względem chemicznym będzie je badał ponadto rzeczoznawca. Próbki pobrali też lekarze weterynarii.

– W tych czynnościach uczestniczyła również komisja od burmistrza oraz inspekcja ochrony roślin. Bardzo wiele wskazuje na to, że nie jest to przypadek i jakiś błąd pszczelarza, tylko to jest ewidentne działanie osoby trzeciej, która przyczyniła się, że straciliśmy 20 rodzin pszczelich – dodaje ekspert.

O zdarzeniu powiadomiono pszczelarzy mających ule w promieniu trzech kilometrów. U żadnego z ich nie stwierdzono wytrucia pszczół.

Ożóg powiedział, że z takim celowym działaniem jeszcze w tym regionie się nie spotkano.
 

źródło: Polskie Radio Opole

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!