Copy LinkXFacebookShare

Pszczelarze obwiniają rolników. Katastrofa w pasiekach

W niektórych pasiekach powiatu ostrowskiego (woj. wielkopolskie) wyginęło nawet 85 proc. populacji pszczół. Zdaniem pszczelarzy to wina oprysków stosowanych przez rolników.

Wraz z nastaniem wiosny przyroda i pszczoły obudziły się do życia. Niestety, na południu Wielkopolski w niektórych pasiekach tylko z nielicznych uli wyleciały te pożyteczne owady – informuje portal infostrow.pl


W jednej z pasiek w Gorzycach Wielkich na 45 uli przetrwało jedynie 6. W pozostałych pasiekach upadki rodzin pszczelich sięgają około 30 proc.  

Co gorsze pszczelarze – mimo katastrofalnej sytuacji – nie mogą liczyć na wsparcie i odszkodowanie.

By udowodnić rolnikowi, że przyczynił się do śmierci pszczół trzeba go złapać na gorącym uczynku. A ponadto nie ma pewności czy dany oprysk zabije pszczoły.

Dopiero, kiedy owady wracają do uli przez obcy zapach nie są do niego wpuszczane przez "strażniczki". W ten sposób może wyginąć cała pszczela rodzina.

Eksperci przypominają, że w celu ograniczenia możliwości zatruć pszczół należy przestrzegać zasad dobrej praktyki rolniczej.
 

źródło: infostrow.pl

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!