Copy LinkXFacebookShare

Pszczelarz pszczelarzowi wrogiem? Zniknęło 28 uli z całymi rodzinami

W gminie Głubczyce na Opolszczyźnie zginęło 28 uli z całymi rodzinami pszczół. Pszczelarze szacują straty na ponad 20 tysięcy złotych i o kradzież podejrzewają… innych pszczelarzy.

Do kradzieży doszło w dwóch pasiekach. Jedna znajdowała się na trasie pomiędzy Klisinem a Pomorzowicami, a druga niedaleko miejscowości Milice – informuje Polskie Radio Opole.  


– Do kradzieży doszło w nocy. Zginęły całe ule z pszczołami, pozostawiono tylko same daszki. Straty na ulach i pszczołach to około 13 tysięcy złotych. Już nie licząc wosku czy miodu – mówi Marek Domolewski, prezes koła pszczelarzy w Racławicach Śląskich, któremu skradziono 21 uli.

– Nie mamy zielonego pojęcia, kto mógł ukraść ule, ale zgaduje, że był to inny pszczelarz. No na pewno był to pszczelarz. Podejrzewam, że jest to odwet za to, że w tym roku poginęło bardzo dużo pszczół. Pszczelarze szukają więc pasiek, gdzie pszczoły przeżyły i je zabierają. Druga opcja jest taka, że robią to osoby, które dostają zlecenia na takie kradzieże – mówi rozgłośni Anna Lubak, wiceprezes koła, której zginęło 7 uli

Domolewski przewiduje nagrodę dla osoby, która pomoże przy ustaleniu sprawcy kradzieży. Sprawa została zgłoszona na policję. Radio Opole ustaliło, że do podobnego zdarzenia doszło w Ligocie Prószkowskiej, gdzie kolejny pszczelarz stracił 3 ule.

źródło: Polskie Radio Opole

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!