PSL zwróci się do prezydenta Dudy o weto w sprawie "piątki dla zwierząt"

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Edyta Roś PAP, (zac) | redakcja@agropolska.pl
14-10-2020,18:20 Aktualizacja: 14-10-2020,21:40
A A A

Polskie Stronnictwo Ludowe jest zawiedzione współpracą z PO w Senacie, ale teraz nie jest czas na zastanawianie się co dalej z większością senacką - powiedzieli PAP politycy PSL.

Ludowcy zapowiadają dalszą walkę o to, by przepisy noweli ustawy o ochronie zwierząt nie weszły w życie, zwrócą się do prezydenta o weto.

Senat przyjął w środę po południu z poprawkami nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. Za jej przyjęciem opowiedziało się 76 senatorów: 39 z PiS, 34 z KO, 1 senator niezrzeszony i 2 z koła senatorów niezależnych.

Sejm, prawo, polityka, zakaz hodowli zwierząt futerkowych, piątka dla zwierząt

Senat wprowadził 36 poprawek do ustawy, która miała trafić do kosza

Centrum Informacyjne Senatu informuje, że Senat wprowadził 36 poprawek do nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt i niektórych innych ustaw. Senatorowie zdecydowali między innymi, że hodowla zwierząt futerkowych będzie mogła być prowadzona na...

Przeciwko było 11 senatorów, z czego 7 z PiS, 1 z KO, 3 z PSL. Od głosu wstrzymało się 10 senatorów: 7 z KO, 2 z Lewicy i 1 z koła senatorów niezależnych. Teraz nowelizacja wróci do Sejmu.

Wiceprezes PSL, poseł Dariusz Klimczak powiedział PAP, że jego ugrupowanie jest zawiedzione współpracą z Platformą Obywatelską przede wszystkim w Senacie - ugrupowania opozycyjne mają wspólnie w Senacie większość, PSL ma 3 senatorów.

- Stworzyliśmy ten projekt wyborów do Senatu właśnie w takim celu, aby chronić zasady dotyczące konstytucji i prawa europejskiego, a tutaj zostaliśmy - jako PSL - sami na placu boju - powiedział Klimczak.

Dodał, że przedstawiciele PSL sygnalizowali senatorom KO, że nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt jest "niezgodna z konstytucją i prawem europejskim". - Będziemy dalej walczyć o to, aby ta ustawa nie weszła nigdy w życie - oświadczył Klimczak.

protest rolników, Warszawa, protest rolników w stolicy, protest rolników w Warszawie

Tak wielkiego protestu rolników Warszawa dawno nie widziała

We wtorek po południu zakończył się protest rolników, którzy przyjechali do Warszawy, by protestować przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Wśród zgromadzonych, którzy przyjechali do stolicy byli członkowie i...
Pytany, jak widzi dalszą współpracę z senatorami KO, poseł PSL odparł, że jest to w tej chwili drugorzędna sprawa. - My chcemy kwestie tej ustawy doprowadzić do samego końca i wierzymy, że to na tym się nie kończy. Dla nas kwestie, czy ta koalicja (w Senacie) będzie dalej funkcjonować jest drugorzędna - powiedział Klimczak.

Inny poseł PSL, b. minister rolnictwa Marek Sawicki ocenił, że przyjęcie przez Senat nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt jest skandalem. - Polscy politycy wprowadzili na polskie rolnictwo embargo o wiele bardziej dotkliwe niż embargo rosyjskie z 2006 i drugie z 2014 roku - mówił Sawicki PAP.

Dodał, że "nie czas na to, żeby się zastanawiać co zrobić w Senacie i z większością senacką". - Na razie trzeba zrobić wszystko, żeby zablokować tę ustawę u pana prezydenta. I ja będę pisał wraz z byłymi ministrami rolnictwa list do pana prezydenta w którym będziemy wnioskowali o zawetowanie tej noweli - oświadczył Sawicki.

Wśród przyjętych w środę w Senacie poprawek do nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt są m.in.: pozostawienie dotychczasowych zasad uboju rytualnego w przypadku drobiu oraz przedłużenie w stosunku do wersji przyjętej przez Sejm vacatio legis przepisów dotyczących zakazu hodowli zwierząt na futra (do 31 lipca 2023 r.) oraz ograniczenia uboju rytualnego (do końca 2025 r.).

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement