PSL składa wniosek o odwołanie ministra rolnictwa

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Tomasz Więcławski PAP, (zl) | redakcja@agropolska.pl
18-08-2021,16:00 Aktualizacja: 18-08-2021,15:41
A A A

Składamy wniosek o odwołanie ministra rolnictwa i rozwoju wsi, ponieważ Grzegorz Puda jest nieudolny - powiedział w środę lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak dodał, jest to "polityczna odpowiedź na protesty rolników".

Szef ludowców był pytany w RMF FM o to, czy rozmawiał w ostatnim czasie z liderem AgroUnii Michałem Kołodziejczakiem o protestach tej organizacji i jej postulatach. - W ostatnim czasie nie. Ostatni raz rozmawialiśmy kilka miesięcy temu. My robimy swoje - składamy wniosek o odwołanie ministra rolnictwa, bo jest nieudolny. To polityczna odpowiedź na protesty rolników - powiedział Kosiniak-Kamysz. - Jesteśmy jedynym środowiskiem, które może to w Sejmie zrobić - dodał.

Grzegorz Puda, Polski Ład, gospodarstwa rodzinne, przetwórstwo

Puda: Polski Ład zmieni rolnictwo, a wieś sporo zyska

Rolnictwo w programie Polski Ład zajmuje ważne miejsce. Wszystkie projekty, które zaplanowaliśmy, wpłyną na poprawę komfortu życia, bezpieczeństwo, unowocześnienie i wzmocnienie polskiej wsi - mówił Grzegorz Puda, minister rolnictwa w...
- Nie ma wyrównanych dopłat, nie ma skupu interwencyjnego, nie ma narodowego holdingu spożywczego, a co więcej jest rozprzestrzeniający się afrykański pomór świń (ASF). Są też - w niekontrolowany sposób rozprzestrzeniająca się - ptasia grypa i likwidacja setek tysięcy gospodarstw hodowlanych. Są dramatycznie niskie ceny owoców miękkich np. wiśni - wymieniał powody do odwołania Pudy prezes PSL.

Złożenie wniosku o wotum nieufności wobec szefa resortu rolnictwa i rozwoju wsi PSL zapowiedziało w ostatni piątek. Podczas konferencji ludowców w Sejmie poseł Stefan Krajewski ocenił wówczas, że przez ostatnie 10 miesięcy minister rolnictwa i rozwoju wsi nic nie zrobił. - Nic nie robi dla polskiego rolnictwa, nic nie robi dla wsi - stwierdził. - Ciągle słyszymy, że rząd pracuje, przygotowujemy ustawy, popracujemy nad tym, ale efektów żadnych nie widać - dodał.

Kosiniak - Kamysz ocenił w środę również, że z protestującymi rolnikami powinni się spotkać premier i prezydent. - Jeżeli ktoś ma z rolnikami rozmawiać i zmienić ich rzeczywistość, to ci, którzy dzisiaj rządzą" - podkreślił. - Czym innym jest wspieranie protestów i realizowanie postulatów. Jednym z postulatów, który pada z ust wielu rolników, jest dokonanie zmian. Widać po 10 miesiącach, że minister Puda sobie nie radzi. Uważam, że związek zawodowy AgroUnia ma swoje zadania, a partia polityczna ma swoje - ocenił Kosiniak-Kamysz. 

 
Poleć
Udostępnij
Skomentuj