Copy LinkXFacebookShare

PSL składa wniosek o odwołanie ministra rolnictwa

Składamy wniosek o odwołanie ministra rolnictwa i rozwoju wsi, ponieważ Grzegorz Puda jest nieudolny – powiedział w środę lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak dodał, jest to "polityczna odpowiedź na protesty rolników".

Szef ludowców był pytany w RMF FM o to, czy rozmawiał w ostatnim czasie z liderem AgroUnii Michałem Kołodziejczakiem o protestach tej organizacji i jej postulatach. – W ostatnim czasie nie. Ostatni raz rozmawialiśmy kilka miesięcy temu. My robimy swoje – składamy wniosek o odwołanie ministra rolnictwa, bo jest nieudolny. To polityczna odpowiedź na protesty rolników – powiedział Kosiniak-Kamysz. – Jesteśmy jedynym środowiskiem, które może to w Sejmie zrobić – dodał.

– Nie ma wyrównanych dopłat, nie ma skupu interwencyjnego, nie ma narodowego holdingu spożywczego, a co więcej jest rozprzestrzeniający się afrykański pomór świń (ASF). Są też – w niekontrolowany sposób rozprzestrzeniająca się – ptasia grypa i likwidacja setek tysięcy gospodarstw hodowlanych. Są dramatycznie niskie ceny owoców miękkich np. wiśni – wymieniał powody do odwołania Pudy prezes PSL.

Złożenie wniosku o wotum nieufności wobec szefa resortu rolnictwa i rozwoju wsi PSL zapowiedziało w ostatni piątek. Podczas konferencji ludowców w Sejmie poseł Stefan Krajewski ocenił wówczas, że przez ostatnie 10 miesięcy minister rolnictwa i rozwoju wsi nic nie zrobił. – Nic nie robi dla polskiego rolnictwa, nic nie robi dla wsi – stwierdził. – Ciągle słyszymy, że rząd pracuje, przygotowujemy ustawy, popracujemy nad tym, ale efektów żadnych nie widać – dodał.

Kosiniak – Kamysz ocenił w środę również, że z protestującymi rolnikami powinni się spotkać premier i prezydent. – Jeżeli ktoś ma z rolnikami rozmawiać i zmienić ich rzeczywistość, to ci, którzy dzisiaj rządzą" – podkreślił. – Czym innym jest wspieranie protestów i realizowanie postulatów. Jednym z postulatów, który pada z ust wielu rolników, jest dokonanie zmian. Widać po 10 miesiącach, że minister Puda sobie nie radzi. Uważam, że związek zawodowy AgroUnia ma swoje zadania, a partia polityczna ma swoje – ocenił Kosiniak-Kamysz. 

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu