PSL: poszkodowani rolnicy muszą dostać rekompensaty od rządu
kosiniak_straty.jpg_70ff14fd
PSL chce, by rząd wypłacił rekompensaty rolnikom, których uprawy ucierpiały w wyniku przymrozków. Foto_PAP/Marcin Obara
PSL postuluje wsparcie rządowymi rekompensatami rolników, których uprawy ucierpiały w wyniku wiosennych przymrozków oraz wystąpienie do UE o sfinansowanie strat. – Domagamy się od rządu jak najszybszej interwencji – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes ludowców.
Lider partii odwiedził sadowników w gminie Samborzec w powiecie sandomierskim, w którym odnotowano największe straty w uprawach po przymrozkach w woj. świętokrzyskim.
Kosiniak-Kamysz przypomniał, że przymrozki, które wystąpiły w Polsce w kwietniu i w maju, spowodowały ogromne straty w uprawach rolnych. Chodzi przede wszystkim o sady owocowe, ale także o hodowle wczesnych truskawek czy malin.
– Straty dochodzą czasem do 90. proc. w sadach czereśniowych, a przypadku grusz czy jabłoni – od 30 do 70 proc. – wyliczał.
Zdaniem polityka rolnicy potrzebujący pomocy, nie mogli ubezpieczyć upraw, gdyż – w opinii ludowca – za późno weszły w życie przepisy w tym zakresie.
– Domagamy się od rządu jak najszybszej interwencji, udzielenia wsparcia finansowego. Proponujemy, żeby to było 2 tys. zł do hektara. To mają być rekompensaty. Takie rekompensaty w wyniku gradobicia, przez nasz rząd były wypłacane – podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Jak zaznaczył, zasady wypłaty rekompensat, muszą być opracowane na preferencyjnych dla rolników zasadach, poważnie ich traktujących.
– Chcieli się ubezpieczyć, a po prostu nie mogli. Wielki państwowy ubezpieczyciel PZU, który dostał najwięcej dotacji od państwa, wcale się nie kwapi do tych ubezpieczeń. To pokazuje, że można zapisać w budżecie nawet duże pieniądze na ubezpieczenia, później rolnik i tak nic z tego nie dostanie – ocenił Kosiniak-Kamysz.
Dodał, też iż PSL domaga się od ministra Krzysztofa Jurgiela działań "na poziomie europejskim" w sprawie wsparcia dla poszkodowanych rolników.
– Ta sytuacja pogodowa dotknęła nie tylko Polskę, szczególnie województwa świętokrzyskie, mazowieckie i lubelskie, ale dotknęła też inne kraje. Więc jest możliwość uzyskania pomocy na poziomie unijnym, tak jak zrobiliśmy to w przypadku embarga – argumentował Kosiniak-Kamysz.
Komisje szacujące straty działają w 295 gminach na terenie całego kraju. Z protokołów wynika, że straty w uprawach poniosło 5718 gospodarstw rolnych.
Niekorzystnymi zjawiskami atmosferycznymi dotkniętych zostało ok. 16 tysięcy hektarów, w tym na ponad 2000 ha oraz na powierzchni 8400 metrów kw. szklarni i tuneli foliowych stwierdzono straty powyżej 70 proc.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
