Copy LinkXFacebookShare

PSL i PO: katastrofa u bram Polski, a Jurgiel śpi

Sytuacja na wsi w związku z epidemią afrykańskiego pomoru świń jest bardzo poważna, a minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel śpi i powołuje kolejne zespoły – mówili politycy PO i PSL. Ws. ASF na bieżąco są podejmowane działania – odpowiada rzecznik rządu Rafał Bochenek.

O wykryciu 16. ogniska ASF w Polsce – i zarazem pierwszego w województwie mazowieckim – poinformował w poniedziałek wieczorem Główny Inspektorat Weterynarii. Do tych doniesień odniósł się szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Sytuacja jest bardzo niebezpieczna, jest ogromne zagrożenie dla polskiej hodowli trzody chlewnej, mamy szesnaste potwierdzone w Polsce ognisko afrykańskiego pomoru świń w województwie mazowieckim. Już trzy województwa – podlaskie, lubelskie i mazowieckie, to tereny, gdzie doszło do stwierdzenia ASF – mówił.

– To rodzi ogromne niebezpieczeństwo dla całej Polski, mamy sygnały od rolników z Wielkopolski, z województwa kujawsko-pomorskiego, gdzie są bardzo duże hodowle, które są zagrożone. Rolnicy czują się zaniepokojeni, a nie widać działań ministra rolnictwa, nie widać działań rządu – podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Jak zauważył, to Prawo i Sprawiedliwość rządzi i odpowiada za rolnictwo. – Minister Jurgiel ma wybór – albo się wreszcie obudzi, albo powinien zacząć się pakować. Trzeba radykalnych działań, a nie tylko zwoływania kolejnych zespołów. Trzeba usłyszeć głos pani premier Beaty Szydło, politycy PiS bardzo chętnie jeździli na wieś przed wyborami, a dzisiaj zapomnieli o wsi" – przekonywał Kosiniak-Kamysz.

Politycy politycy PO zażądali od ministra Jurgiela raportu o działaniach podejmowanych w związku z epidemią oraz "realnego planu działań operacyjnych w terenie". – Sytuacja jest nadzwyczajna i potrzebne są nadzwyczajne decyzje ministra i służb, żeby ją powstrzymać – mówił poseł Zbigniew Ajchler, który, jak podkreślił, sam jest hodowcą trzody chlewnej.

– U bram Polski już w zasadzie jest katastrofa, a minister śpi i powołuje zespoły. Bardzo prosimy pana ministra, żeby oprócz mieszania herbaty na spotkaniach zespołów, zajął się zatrzymaniem katastrofy, która nadciąga – wtórowała mu wiceszefowa sejmowej komisji rolnictwa Dorota Niedziela (PO).

Ajchler zaznaczył, że w ciągu ostatnich 2-3 tygodni przybyło 10 nowych ognisk ASF w trzech województwach. Zarzucił również ministerstwu rolnictwa, że podległe mu służby nie przestrzegają procedur. M.in. – zdaniem polityka – za zgodą inspekcji weterynaryjnej doszło do przewożenia zarażonych zwierząt w regiony wolne od epidemii.

Jak dodał, takie działania ze strony służb podległych MRiRW grożą m.in. wybiciem stad w Polsce, likwidacją hodowli, wielomiliardowymi stratami oraz "ogromną drożyzną w sklepach", a także paraliżem polskiego eksportu i przetwórstwa mięsnego.  

Rzecznik rządu zapewnił, że w sprawie afrykańskiego pomoru świń są podejmowane na bieżąco konkretne działania. Dodał, że tą kwestią zajmuje się m.in. Główny Inspektorat Weterynarii, na miejscu są obecne właściwe służby, a premier Beata Szydło powołała międzyresortowy zespół do spraw łagodzenia skutków związanych z wystąpieniem przypadków afrykańskiego pomoru świń.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci rozpoczęli kontrole rolników. „Nie będzie taryfy ulgowej”

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

Aktualności

Śmiertelne zderzenie z ciągnikiem. 69-latek zginął na miejscu