Copy LinkXFacebookShare

PSL chce odwołania ministra Jurgiela. PiS: „nie ma na to szans”

PSL w najbliższych dniach złoży wniosek o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela, powodem jest „ogrom zaniedbań i niedopełnienia obowiązków”, które wynikają z pełnienia tej funkcji – poinformował w sobotę prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Szef PSL powiedział na konferencji prasowej, że obradująca w sobotę w Warszawie Rada Naczelna PSL "jednogłośnie podjęła decyzję i zobowiązała klub parlamentarny do zgłoszenia wniosku o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra rolnictwa i rozwoju wsi (…) z uwagi na ogrom zaniedbań, niedopełnienia obowiązków, które wynikają z pełnienia tej funkcji”.

Kosiniak-Kamysz dodał, że podpisy pod wnioskiem są już zebrane i zostanie on złożony w „najbliższych dniach”, przed rozpoczęciem kolejnego posiedzenia Sejmu.

Zarzuty jakie ludowcy stawiają ministrowi rolnictwa dotyczą m.in. zaniedbań w obszarze rozwoju wsi i polskiego rolnictwa. Kosiniak-Kamysz mówił o niewystąpieniu do Unii Europejskiej o podwojenie dopłat dla rolników. „To była sztandarowa obietnica, dzięki której polska wieś została uwiedziona przez PiS" – stwierdził szef PSL.



Jego zdaniem, Jurgiel dopuścił się też zaniedbań w związku ze sprawą występowania przypadków afrykańskiego pomoru świń (ASF). Ponadto – mówił Kosiniak-Kamysz – szef resortu rolnictwa podjął również "fatalną decyzję o podniesieniu wieku emerytalnego dla najciężej pracujących, dla polskich rolników”.

„Minister po prostu nie potrafi poradzić sobie z tymi problemami” – ocenił prezes PSL.

Ponadto wśród zastrzeżeń ludowców, Kosiniak-Kamysz wymienił też: nierozwiązany temat szkód łowieckich, brak odszkodowań dla sadowników po przymrozkach, a także podpisanie umowy o wolnym handlu z Kanadą „wbrew polskim interesom”. Szef PSL powiedział ponadto, że Jurgiel odwołał wszystkich merytorycznych pracowników w agencjach, a „postawił tylko na tych z klucza partyjnego”.

Z kolei poseł PSL Mirosław Maliszewski ocenił, że Jurgiel jest w UE traktowany z „przymrużeniem oka” i jest izolowany.

„Minister rolnictwa uczestniczy w decyzjach, które są w długiej perspektywie dla Polski bardzo niekorzystne. Polska dzisiaj będąca hamulcowym w Unii, nie odgrywa żadnej pozytywnej roli w kształtowaniu zasad przyszłej polityki rolnej” – powiedział Maliszewski.

Kosiniak-Kamysz powiedział, że to tylko część zarzutów, jakie mają ludowcy pod adresem ministra rolnictwa, a wszystkie przedstawione zostaną we wniosku o wyrażenie wotum nieufności. „Czekaliśmy kilkanaście miesięcy, czekaliśmy prawie dwa lata tak naprawdę, na działania ministra rolnictwa. Sen zimowy nie może wiecznie trwać. Trzeba się obudzić panie ministrze” – zwrócił się do Jurgiela Kosiniak-Kamysz.

Według niego, wniosek PSL jest sygnałem dla premier Beaty Szydło i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że „nie można jeździć tylko na wieś, kiedy się chce zdobywać głosy i fotografować się na tle gospodarstwa rolniczego, tylko trzeba jeździć tam wtedy, kiedy są naprawdę duże problemy”.

PiS: "obronimy ministra"

Tymczasem rzeczniczka PiS, Beata Mazurek przekonuje, że wniosek Ludowców będzie świetną okazją, aby przypomnieć w Sejmie działania PSL w obszarze rolnictwa.

Zdaniem Mazurek, PSL "dewastowało polską wieś, tolerowało sprzedaż ziemi spekulantom i podwyższyło wiek emerytalny rolnikom". "Przypomnimy (podczas sejmowej debaty) o spadku cen produktów rolnych, nepotyzm w agencjach rolnych i kryzys z programem do wypłaty dopłat" – podkreśliła.

"To wszystko przypomnimy i obronimy ministra Jurgiela, PSL spali się ze wstydu, składając taki wniosek" – przekonywała rzecznik. Jak oceniła, wniosek nie ma żadnych szans powodzenia.

Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra może być zgłoszony przez co najmniej 69 posłów. Sejm wyraża wotum nieufności większością głosów ustawowej liczby posłów – czyli musi za tym opowiedzieć się minimum 231 posłów.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!