Przez pogodę będzie mało miodu

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Alfred Kyc PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
19-09-2019,13:05 Aktualizacja: 19-09-2019,13:13
A A A

Na Podkarpaciu w tym roku zbiory miodu są kilkakrotnie niższe niż w poprzednich latach - praktycznie nie ma miodu spadziowego. To efekt pogody - uważa Tadeusz Dylon, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie.

- Najpierw deszczowa i chłodna pogoda była powodem słabych zbiorów miodów wiosennych na Podkarpaciu - sprawiła, że miodów wiosennych było niewiele - mówi ekspert.

Polscy naukowcy wyprodukowali suszony miód

Naukowcy ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie wyprodukowali suszony miód, który zawiera aż 80 proc. miodu naturalnego. Innowacyjny produkt jest w formie proszku i może być doskonałym składnikiem wielu...

Długotrwała susza w lecie pozbawiła natomiast pszczelarzy miodów z akacji i lipy. - W okresie letnim można było liczyć jedynie na miód z gryki - zauważył prezes podkarpackich pszczelarzy.

Dodał, że również zbiory miodów jesiennych są niewielkie. Jak mówił, dotyczy to zarówno miodu z nawłoci, jak i wrzosów. Pszczelarze z tego regionu wytwarzają przede wszystkim miód spadziowy - z tamtejszych pasiek pochodzi prawie połowa produkcji w Polsce.

Jest droższy od innych miodów i należy do produktów eksportowych. - W tym roku w regionie praktycznie nie ma tego rodzaju miodu - zaznaczył Dylon.

Pszczoły wytwarzają go ze spadzi drzew iglastych. Spadź, zwana też rosą miodową, w postaci kropel występuje latem na igłach i gałęziach świerka, modrzewia i jodły. Składa się głównie z soków roślinnych. Miody spadziowe mają m.in. walory lecznicze.

Poza Podkarpaciem, pasieki przygotowane na zbiory miodu spadziowego można spotkać m.in. w woj. świętokrzyskim i małopolskim.

Na Podkarpaciu ponad 4 tys. pszczelarzy prowadzi 110 tys. rodzin pszczelich. Na kilometr kwadratowy przypada tam sześć rodzin pszczelich - przeciętna krajowa to cztery rodziny.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj