Copy LinkXFacebookShare

Przemycał skóry zwierząt z pozostałościami tkanek i krwi

Obywatel Rosji próbował wwieźć do Polski ponad 400 skór zwierząt z rodziny łasicowatych. Z kolei podróżny z Niemiec przewoził bez zezwolenia 83 raki błotne.
 
Rosjanin został zatrzymany na drogowym przejściu granicznym w Terespolu (woj. lubelskie).

"W jego pojeździe funkcjonariusze KAS znaleźli 401 skór, a ponadto 16 litrów wysokogatunkowego alkoholu, którego ceny wynoszą do tysiąca złotych za butelkę oraz kilkadziesiąt paczek papierosów i wkładów tytoniowych" – informuje Izba Administracji Skarbowej w Lublinie.

Towarów podczas odprawy celnej mężczyzna oczywiście nie zgłosił. Jak zeznał skóry i wyroby akcyzowe nie należały do niego. Został jednak ukarany za próbę przemytu mandatem w wysokości 2800 złotych.

"Na przewożonych skórach znajdowały się pozostałości tkanki miękkiej i zasuszonej krwi. Dodatkowo, by na zewnątrz nie wydostawał się fetor, skóry owinięte były czarną folią. Z uwagi na bezpieczeństwo epizootyczne, skóry nie mogły wjechać do Polski. Towar wycofany został za granicę" – podsumowuje lubelska IAS.

Z kolei na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej (woj. podkarpackie) funkcjonariusze KAS znaleźli przy obywatelu Niemiec transportowane bez zezwolenia 83 raki.

"36-latek przewoził skorupiaki w plastikowych torbach w bagażniku pojazdu, którym podróżował. Z ustaleń biegłego wynikało, że są to raki błotne, objęte częściową ochroną gatunkową" – podaje Komenda Powiatowa Policja w Jarosławiu.

To właśnie policjantom celnicy przekazali 36-latka. Odpowiadał za wykroczenia z art. 131 ustawy o ochronie przyrody i dobrowolnie poddał się karze grzywny.

Zabezpieczone raki trafiły do Ogrodu Zoologicznego w Zamościu, gdzie funkcjonuje specjalny azyl dla zwierząt zatrzymywanych na granicy.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!