Prokuratura odmówiła śledztwa w sprawie zarobków w Elewarze

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
23-06-2015,10:15 Aktualizacja: 23-06-2015,10:57
A A A

- Zdaniem prokuratora nie ma uzasadnionego podejrzenia, że zostało popełnione przestępstwo. Tę decyzję poprzedzono postępowaniem sprawdzającym - poinformował PAP Zbigniew Jaskólski, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.

Paweł Biedziak, rzecznik prasowy NIK zaznaczył, że dopiero po otrzymaniu informacji z prokuratury izba odniesie się do odmowy i zdecyduje, czy odwoływać się od takiej decyzji.

Na początku czerwca Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, w którym negatywnie oceniła sprawowanie nadzoru właścicielskiego nad Elewarrem przez prezesa Agencji Rynku Rolnego.

Według NIK spółka "przestała pełnić kluczową rolę w stabilizacji rynku zbóż oraz w przechowywaniu zapasów interwencyjnych UE". Izba chciała, by ministrowie rolnictwa i finansów rozważyli jej likwidację, a o nadużyciach dotyczących płac władz spółki NIK powiadomiła prokuraturę.

Sawicki: program naprawczy Elewarru spełnił swoje zadanie

Chociaż Najwyższa Izba Kontroli w opublikowanym niedawno raporcie nie zostawiła suchej nitki na kierownictwie spółki Elewarr, a także nadzorującej jej pracę Agencji Rynku Rolnego, minister rolnictwa twardo broni swoich podwładnych. W liście...

NIK zarzucała, że spółka wypłacała zbyt wysokie wynagrodzenia, bo jest objęta ustawą kominową. Domagała się zwrotu nadpłat. - Spółka i nadzorująca ją ARR tak nie uważa, przedstawiła wyrok sądu gospodarczego oraz dwie opinie w tej sprawie. Prokurator uznał, że to trafne argumenty, ale decyzja jest nieprawomocna, zawiadamiający może się od tej decyzji odwołać - zaznaczył Jaskólski.

Nieoficjalnie wiadomo, że w praktyce NIK zwykle takie odmowy zaskarża. W poprzedniej kontroli, której rezultaty opublikowano w 2011 r. izba stwierdziła m.in., że członkom zarządu spółki przyznano wynagrodzenia przekraczające limity dozwolone w ustawie kominowej.

W najnowszym raporcie z kontroli sprawdzającej podano, że ustalono, iż prezes Agencji Rynku Rolnego nie podjął działań w celu wyegzekwowania nienależnie pobranych w latach 2008-2010 wynagrodzeń przez członków rady nadzorczej, zarządu i głównego księgowego spółki i tym samym dopuścił do przedawnienia roszczeń na 1,4 mln zł.

NIK wskazała też, że prezes ARR ponownie, niezgodnie z ustawą kominową, zaakceptował wynagrodzenia dla członków zarządu spółki w wysokości 208 tys. zł.

ARR zapewniła, że podjęła kroki zmierzające do ustabilizowania sytuacji organizacyjnej i finansowej spółki. Z inicjatywy prezesa ARR zarząd został zmniejszony do jednoosobowego, a rada nadzorcza do trzech członków. Zlikwidowano również stanowisko dyrektora generalnego.

- Prawidłowość zasad i wysokości wynagrodzeń były potwierdzane wielokrotnie w różnych opiniach prawnych i żadna z późniejszych kontroli nie zakwestionowała tych zasad - podkreślała po publikacji raportu Iwona Ciechan, rzecznik prasowa ARR.

Po raporcie pojawiły się postulaty odwołania ministra rolnictwa Marka Sawickiego, ale rzecznik rządu zapewniała, że nie rozpatrywano takiej możliwości.

Elewarr należy do ARR. Zajmuje się magazynowaniem i przechowywaniem m.in. zbóż, rzepaku i obrotem tymi surowcami. Świadczy usługi dla podmiotów komercyjnych i dla Agencji Rezerw Materiałowych. W oddziałach ma elewatory i magazyny zbożowe o łącznej pojemności 644 tys. ton. Trwają prace nad zmianą ustawy o ARR, by Elewarr trafił pod nadzór MSP. Rząd zaakceptował taki projekt pod koniec maja.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement