Produkcja żywności wysokiej jakości szansą dla Polski

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
09-10-2019,12:30 Aktualizacja: 09-10-2019,12:41
A A A

- Dopłacanie tylko do filozofii życia w zgodzie z naturą to absurd. Przez błędne unijne rozwiązania dochodziło do sytuacji, w których na setkach hektarów powstawały słynne sady orzechowe - mówi Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa.

Szef resortu wyjaśnił "Dziennikowi Gazecie Prawnej", że w sady orzechowe inwestowano, bo były najtańsze do obsadzenia i można było przez wiele lat otrzymywać dopłatę z racji ekologii. A sad nigdy nie dał żadnego orzecha, bo po kilku latach był likwidowany.

żywność ekologiczna, produkcja żywności ekologicznej, działyń, jan krzysztof ardanowski, jarosław pinkas

Minister uczy dzieci, jak poznać żywność ekologiczną

- Chcemy najmłodszym przekazywać wiedzę o dobrym odżywianiu - mówił w Działyniu (woj. kujawsko-pomorskie) Jan Krzysztof Ardanowski. Minister rolnictwa wziął udział w inauguracji kampanii "Skąd biorą się produkty ekologiczne". Szef...

Państwo, jego zdaniem, powinno nie tylko utrzymać dofinansowanie do gospodarstw, ale też zadbać o przetwórstwo i logistykę. - I wtedy coraz bardziej świadomi konsumenci trafią na polską żywność. Bo obecnie w przeważającej większości żywność ekologiczna pochodzi z Włoch, Austrii czy Niemiec - zaznaczył Ardanowski polityk.

Minister pokreślił także, że Polska mogłaby zamiast ilością w produkcji żywności konkurować jakością produktów, tym bardziej, że popyt na terenie bogatej Północy na taką żywność rośnie.

- Tamtejsi mieszkańcy są w stanie zapłacić więcej. Polska, ale też cała Unia Europejska może uzyskać nowe przewagi w produkcji takiej żywności. Nie jesteśmy w stanie rywalizować ilością i kosztami produkcji z największymi producentami na świecie. Polska jest średniej wielkości krajem w porównaniu do Brazylii, Argentyny, Australii, Rosji czy Stanów Zjednoczonych, trudno uważać nas za jakichś gigantów, bliżej nam do liliputów. Mając ok. 15 mln ha raczej słabych i narażonych na zmiany klimatyczne gleb, nie jesteśmy w stanie konkurować ilością. Możemy natomiast dostarczyć produkty wyższej jakości - uważa minister.

Jego zdaniem, to właśnie żywność ekologiczna może być naturalną odpowiedzią dla konsumentów poszukujących najwyższej jakości. Jak zaznaczył Polacy wydają na ekologiczną żywność mniej z różnych powodów m.in. dlatego, że u nas przez wiele lat występowały niedobory żywności.

- Jestem z pokolenia pamiętającego kartki na jedzenie i sam ocet na półkach w sklepach. Zatem, gdy się wreszcie pojawiły duże zasoby żywności, to ludzie też sporo kupują. To takie psychologiczne odreagowanie niedostatków. Tak zresztą było w Niemczech zaraz po wojnie. Dopiero później zachowania konsumentów zaczynają ewoluować w kierunku jakości - wyjaśnił Ardanowski na łamach dziennika.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement
Advertisement