Copy LinkXFacebookShare

Producenci trzody zablokowali drogę. Szykują się kolejne protesty

Kilkudziesięciu niezrzeszonych producentów trzody chlewnej z Wielkopolski zablokowało 4 stycznia ruch na krajowej 11 w okolicach Ujścia koło Piły. Niewykluczone są kolejne – znacznie większe – protesty w całym kraju.

Gospodarze, którzy w piątek wyszli na drogę mają dość złej sytuacji na rynku wieprzowiny i gwałtownego spadku opłacalności hodowli trzody chlewnej.


Żądają szybkiego, całkowitego wybicia dzików w całej Polsce, oflagowania produktów (skąd pochodzą), wzmożonych kontroli importowanego mięsa z UE, nałożenia na sieci marketów ustawowego obowiązku zakupu 20-30 proc. produktów od producentów z danego powiatu lub ościennych, w których jest sklep oraz zastosowania mechanizmów mających poprawić sytuację hodowli trzody chlewnej.

Następnie rolnicy pojechali do Piły, gdzie kilkanaście ciągników jeździło ulicami miasta. Jak powiedziała Żaneta Kowalska z miejscowej policji, protest nie spowodował większych zakłóceń.

W styczniu mają odbyć się protesty rolników w całym kraju. Już w najbliższy poniedziałek (7 stycznia) gospodarze z Krotoszyna mają blokować drogi na przejściach dla pieszych w południowej Wielkopolsce.

Wszystko zależy od spotkania rolników z Janem Krzysztofem Ardanowskim, ministrem rolnictwa zaplanowanym na 10 stycznia. Zdesperowani gospodarze mówią wprost, że jeśli szef resortu nie zaproponuje im konkretnych rozwiązań i nie przystanie na ich żądania już nazajutrz zorganizują strajki na drogach krajowych w całej Polsce.

Niewykluczone, że 16 stycznia gospodarze zjadą do Warszawy.

>>> Warto przeczytać: Michał Kołodziejczak będzie wiceministrem rolnictwa?

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!