Prezydent: obniżenie wieku emerytalnego możliwe od 1 października 2017 roku
duda_emerytura.jpg_58196e71
Prezydent Duda uważa, obniżenie wieku emerytalnego jest możliwe od 1 października. Foto_PAP/Jacek Turczyk
Andrzej Duda uważa za "absolutnie możliwe", by od 1 października 2017 roku obowiązywał wiek emerytalny: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Prezydent czeka na zakończenie przez parlament prac nad ustawą w tej sprawie.
Prezydent podkreśla także, że podniesienie kwoty wolnej od podatku – co zakłada inny projekt prezydencki złożony w Sejmie – to kwestia wpisania tego elementu w szerszą reformę podatkową, którą chce przeprowadzić rząd PiS.
Duda zaznacza, że dobiegają końca prace nad przygotowanym przez niego projektem dotyczącym obniżenia wieku emerytalnego. – Jeszcze w tym roku, tak jak zresztą deklarowała pani premier, ta ustawa zostanie uchwalona – powiedział.
Na pytanie, czy oczekuje od rządu, że 1 października 2017 roku wiek emerytalny będzie taki, jak kiedyś: 60 lat dla kobiet, 65 lat dla mężczyzn, prezydent odpowiedział: – Tak zakładam. Z mojej rozmowy z panią prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że to jest absolutnie możliwe ze strony ZUS. Czekam obecnie na to, aż parlament wywiąże się ze swojego zobowiązania i ustawa zostanie uchwalona – powiedział prezydent.
Pytany, czy stan finansów pozwala, by o przejściu na emeryturę mogło także decydować kryterium stażowe, odpowiedział, że w jego projekcie ten element nie był zawarty. – Wiem, że te kwestie były konsultowane także z rządem, ale wszystko wskazuje na to, że nie będzie decyzji idącej w tym kierunku – powiedział.
Prezydent podkreślił, że on i rząd PiS zobowiązywali się do obniżenia wieku emerytalnego do poprzedniej wysokości, przy możliwości kontynuowania pracy. – Jeżeli ktoś chce dalej pracować, jeżeli ktoś chce dalej składać na wyższą emeryturę, będzie miał do tego prawo. To będzie wybór każdego obywatela – mówił.
Andrzej Duda zapewnia, że kwestia podniesienia kwoty wolnej od podatku absolutnie nie została odłożona. – Jest to kwestia wpisania tego elementu w szerszą reformę podatkową, którą chce przeprowadzić rząd Prawa i Sprawiedliwości – ma do tego prawo. Będę się tym pracom przyglądał – powiedział na koniec prezydent.
