Premier wie, co szczególnie boli rolników
morawiecki_komisja_kprm
Mateusz Morawiecki chce wprowadzić możliwość dopłat do nawozów. Foto_KPRM_Facebook
Chcę wprowadzić możliwość dopłat do nawozów; apeluję do Komisji Europejskiej, by jak najszybciej udzieliła na to zgody polskiemu rządowi – powiedział Mateusz Morawiecki podczas posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
W ocenie szefa rządu tym, co teraz szczególnie "boli rolników" są ceny nawozów. – My to widzimy, my to rozumiemy, nie chowamy głowy w piasek. Już jakiś czas temu, ponad miesiąc temu skierowałem wniosek do Komisji Europejskiej, aby jak najszybciej pozwoliła nam Komisja na dopłaty do nawozów – podkreślił.
Premier przypomniał, że rząd do zera obniżył VAT na nawozy, jednocześnie przyznał, że w przypadku rolników, którzy nie są VAT-owcami, to jest jakaś korzyść. Inaczej jest w przypadku VAT-owców. – Dlatego chcę wprowadzić możliwość dopłat do nawozów, dopłat do tony nawozów, które są dzisiaj tak bardzo potrzebne – zaznaczył.
Polityk zwrócił się z apelem do Komisji Europejskiej, by ta, jak najszybciej udzieliła zgody polskiemu rządowi na dopłaty do nawozów. Jak dodał, to problem numer jeden, podstawowy. – My będziemy robić wszystko, żeby złagodzić skutki tego problemu – zapewnił.
Wśród priorytetów dla rolnictwa Morawiecki wymienił m.in. wdrożenie nowego systemu ubezpieczeniowego, który ma chronić rolników m.in. od klęsk wywołanych np. suszą; program przetwórstwa rolnego; podniesienie dopłat dla rolników; program retencji wodnej; energii dla polskiej wsi czy wymianę azbestu.
– To są programy, które są ujęte w Krajowym Programie Obudowy i jeszcze inne. I chcę zagwarantować i zadeklarować po raz pierwszy, że my te programy będziemy realizować niezależnie od tego, czy proces akceptacji KPO będzie trwał miesiąc, rok, czy dwa lata. Te pieniądze w końcu dostaniemy, ale programy realizujemy już dzisiaj – stwierdził.
Premier zapewnił, że programy były omawiane ze środowiskami rolniczymi, ośrodkami doradztwa rolniczego i związkami rolniczymi. – Chcemy, by przez program dopłat i ubezpieczeń polski rolnik mógł korzystać z dodatkowego wsparcia, które chcemy kierować na przemysł przetwórczy. Przemysł przetwórczy musi się odtworzyć w polskich rękach. To jest nasz cel numer jeden – zadeklarował.
Jak dodał, nie będziemy czekać na zgody (KE-PAP), bo mała retencja jest potrzebna już dzisiaj, bo potrzebne jest przetwórstwo rolne już dzisiaj. – I dlatego z wykorzystaniem środków krajowych poleciłem już dzisiaj Ministerstwu Finansów zabezpieczenie odpowiednich środków, po to, żeby móc rozpisywać przetargi, móc dokonywać wypłat i realizować pierwsze duże zmiany w tym obszarze – tłumaczył Mateusz Morawiecki.
Budżet Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027 to 25 mld euro środków, które będą wspierać: zrównoważony rozwój polskich gospodarstw i sektora przetwórstwa; poprawę warunków życia i pracy w małych miejscowościach wiejskich.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
