Copy LinkXFacebookShare

Prąd zabił rolnika. Kolejne tragedie w gospodarstwach

Porażenie prądem było prawdopodobnie przyczyną śmierci 49-letniego mężczyzny podczas prac w gospodarstwie w gminie Tarłów (pow. opatowski, woj. świętokrzyskie).

– Wstępnie wykluczyliśmy, by ktoś przyczynił się do tragedii. Według naszych ustaleń podczas pracy w oborze 49-latek został śmiertelnie porażony prądem – poinformowała w rozmowie z "Echem Dnia" podkomisarz Agata Frejlich, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Opatowie.


Do śmiertelnego wypadku doszło też podczas zwózki siana w okolicach wsi Trybsz (pow. nowotarski, woj. małopolskie). Na razie wiadomo, że ciągnik przejechał po 53-letnim kierowcy, mieszkańcu tej miejscowości. Obrażenia były na tyle poważne, że mężczyzna zmarł na miejscu.

Niestety, nie przeżył również 29-latek, który miał wypadek podczas koszenia łąki ciągnikiem w Boleścicach (pow. jędrzejowski, woj. świętokrzyskie). Wstępnie ustalono, że mężczyzna najechał na betonowy słupek i wypadł z pojazdu wprost pod zaczepioną kosiarkę. Doznał poważnych urazów ciała, a kilka dni później zmarł w szpitalu.

Więcej szczęścia miał natomiast traktorzysta, który uległ wypadkowi w Kierwałdzie pod Tczewem (woj. pomorskie) podczas oczyszczania stawu.

"Mężczyzna został przygnieciony przez ciągnik ogrodowy, który przewrócił się na bok. W momencie przyjazdu służb ratowniczych poszkodowany był przytomny. Po wyciągnięciu spod maszyny uskarżał się na silny ból w kręgosłupie i został przetransportowany do gdańskiego szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego" – czytamy na portalu portalu "Gazety Tczewskiej".
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!