Copy LinkXFacebookShare

Prace leśne pod lupą inspekcji pracy. Nie jest dobrze

W ponad 95 proc. kontroli podmiotów prowadzących prace leśne państwowi inspektorzy pracy wykryli większe lub mniejsze nieprawidłowości. Niestety, mogą skutkować poważnymi wypadkami, o których regularnie piszemy.

W pierwszej części posiedzenia sejmowej Rady Ochrony Pracy, w którym uczestniczyli przedstawiciele kierownictwa Państwowej Inspekcji Pracy, w tym główny inspektor Katarzyna Łażewska-Hrycko jednogłośnie przyjęto stanowisko w sprawie strategii prewencji wypadków i chorób zawodowych w rolnictwie.

Następnie wysłuchano referatów przygotowanych przez Główny Inspektorat Pracy oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska na temat bezpieczeństwa i higieny pracy w leśnictwie, w tym oceny ryzyka zawodowego i organizacji stanowiska pracy.

Podobnie jak na budowach

Według Łażewskej-Hrycko w sektorze usług leśnych walka o zlecenia na prowadzenie prac skutkuje – oprócz konieczności kalkulowania ceny usług, tak by wygrać przetarg – tworzeniem systemu łańcuszka podwykonawców, charakterystycznego także na przykład dla sektora budowlanego.

– W obu sektorach obserwujemy jednocześnie dużą liczbę nieprawidłowości dotyczących zapewniania bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Odnotowujemy też dużą liczbę wypadków związanych z pracą, zazwyczaj ciężkich lub ze skutkiem śmiertelnym – wskazywała szefowa PIP.

W latach 2020-2022 inspektorzy pracy w trakcie 723 kontroli skontrolowali 660 przedsiębiorstw realizujących usługi na rzecz Lasów Państwowych, z których zdecydowaną większość stanowiły zakłady usług leśnych (ZUL).


Niektóre kontrolowano więcej niż raz, co wynikało z konieczności zweryfikowania realizacji wydanych środków prawnych w poprzednich kontrolach, rozpatrywania skarg pracowniczych, bądź badania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy.

Kontrole tematyczne w części zakładów usług leśnych połączono z oceną legalności zatrudnienia.

Brak szkoleń i ochrony

"W podmiotach kontrolowanych w okresie analizowanych 3 lat pracowało 5849 osób, z czego 5052 na podstawie umowy o pracę (86,4 proc.). Analiza trendu wskazuje, że udział świadczących pracę na innej podstawie niż stosunek pracy rośnie, osiągając w 2022 roku prawie 20 proc. Niezależnie jednak od wielkości skontrolowanych zakładów, prowadzących prace związane z pozyskaniem drewna, 691 kontroli przeprowadzonych w latach 2020-2022 ujawniło nieprawidłowości skutkujące wydaniem decyzji administracyjnych, wystąpień i poleceń (95,6 proc.)" – wyliczyli reprezentanci PIP.

Inspektorzy wytykali m.in., że ocena ryzyka zawodowego – najważniejsze i praktyczne narzędzie do zarządzania bhp w zakładzie pracy – w połowie skontrolowanych zakładów usług leśnych nie jest przeprowadzana lub nie uwzględnia wszystkich zagrożeń (i sposobów ich ograniczania), jakie występują na stanowiskach pracy drwali – operatorów pilarek i zrywkarzy.

W co trzecim skontrolowanym zakładzie pracownicy nie zostali ponadto przeszkoleni wstępnie lub okresowo z metod bezpiecznego wykonywania pracy. Jakby tego było mało, w 1/3 skontrolowanych ZUL-i stwierdzono nieprawidłowości dotyczące wyposażania pracowników w obowiązujące na stanowisku drwala środki ochrony indywidualnej.

Co piąty pracownik w 2022 roku nie został prawidłowo wyposażony lub nie stosował przydzielonych środków ochrony indywidualnej chroniących przed zagrożeniami fizycznymi.
 

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Alarm dla producentów trzody, obawy hodowców, ASF, ASF na Węgrzech, afrykański pomór świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja
Aktualności

Alarm dla producentów trzody. ASF na Węgrzech w stadzie świń