Copy LinkXFacebookShare

Potężne zagrożenie! Ta choroba mocno doświadcza rolników

choroba rolnicy, kleszcz
Kleszcze możemy spotkać niemal wszędzie, a zwłaszcza na łąkach i polach – czyli w miejscach pracy rolników. For. DK

KRUS alarmuje: rolnicy, jeśli nie chcecie ulec groźnej chorobie, unikajcie kleszczy! Bo mimo niepozornego wyglądu oraz rozmiaru, konsekwencje przenoszonych przez nie schorzeń mogą długotrwale wpłynąć na zdrowie. Szczególnie chodzi o boreliozę, której objawy bywają nieswoiste i mylone z innymi chorobami. A jednocześnie – jak alarmuje parlamentarzysta – kwestia zgłaszania tego schorzenia wymaga pilnej reakcji.

„Rolniku, jeśli zauważysz któryś z objawów po ukąszeniu przez kleszcza, bezzwłocznie udaj się do lekarza!” – apeluje Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS).

I przypomina, że wraz ze wzrostem temperatury na terenie Polski rośnie aktywność kleszczy. I trwa do października/listopada. Przy tym kleszcze wskazywane są przez ekspertów jako jedno z największych naturalnych zagrożeń dla zdrowia ludzi żyjących w naszej strefie klimatycznej. Bo te niewielkie pajęczaki mogą przenosić wirusy, bakterie czy pierwotniaki. Zaś choroby odkleszczowe, takie jak borelioza czy kleszczowe zapalenie mózgu, stanowią niezwykle aktualny problem zdrowia publicznego, zwłaszcza dla rolników.

Choroba rolników – borelioza dominuje w statystykach KRUS

Według danych Instytutu Medycyny Pracy imienia prof. dr Jerzego Nofera w Łodzi – podanych przez KRUS – w 2022 roku odnotowano 2637 przypadków chorób zawodowych. Zaś 50 proc. stanowiły choroby zakaźne i pasożytnicze, w tym było 308 przypadków boreliozy i 18 kleszczowego zapalenia mózgu. Z danych statystycznych wynika, że we wspomnianym okresie (2022 r.) wśród osób ubezpieczonych w KRUS odnotowano 160 przypadków boreliozy i 11 przypadków KZM.

Jak podawaliśmy, w I kwartale 2026 roku zgłoszono do KRUS 71 wniosków o jednorazowe odszkodowanie z tytułu uszczerbku na zdrowiu lub śmierci wskutek choroby zawodowej. Przy tym u wnioskodawców rozpoznano 58 chorób zakaźnych lub pasożytniczych (głównie boreliozę).

Najbardziej narażeni rolnicy i leśnicy

Niestety kleszcze możemy spotkać niemal wszędzie – a zwłaszcza na łąkach i polach. Dlatego najbardziej narażone na zachorowania na choroby odkleszczowe grupy zawodowe to rolnicy i leśnicy. Bowiem ich miejsce pracy to tereny leśne, pastwiska czy łąki. 

„Najliczniej występującym oraz najczęstszym sprawcą ukąszenia ludzi jest kleszcz pospolity. Należy do stawonogów zaliczanych do pajęczaków. Jego rozmiary wahają się od 1 do 5 mm w zależności od fazy życia. Przechodzi on przez trzy stadia rozwojowe, począwszy od larwy, poczwarki oraz stadium dojrzałe” – wymienia KRUS.

Choroba rolników – profilaktyka i szybka reakcja

Według Kasy, profilaktyka jesli chodzi o choroby odkleszczowe to przede wszystkim ograniczenie styczności z kleszczem. A w przypadku ukąszenia – szybka reakcja. 

Jak ustrzec się przed kleszczami? Rolnicy podczas prac polowych, pracy w lasach czy też zwykłego odpoczynku w siedlisku tych pajęczaków powinni:

  • wybierać jasną garderobę, która szczelnie zakrywa całe ciało, tj.: koszulę/bluzkę z długim rękawem, spodnie z długimi nogawkami, kryte buty, czapkę;
  • stosować powszechnie dostępne repelenty odstraszające insekty (spraye, płyny, kremy, wcierki);
  • zakładać specjalne urządzenia odstraszające, np. bransoletki chroniące przed pajęczakami;
  • unikać przebywania w siedlisku, gdzie chętnie bytują kleszcze;
  • unikać bezpośredniego siadania na trawie, powalonych drzewach, itp. 

Natomiast po powrocie do domu należy uważnie sprawdzić ciało. Kleszcze zazwyczaj wybierają miejsca, które posiadają cienką skórę, są wilgotne, dobrze ukrwione i słabo widoczne (tj.: pachwiny, zgięcia kolan i łokci, za uszami oraz skóra głowy). 

Choroba rolników – wyniszczenie zaburzeniami neurologicznymi

To bardzo ważne w kontekście chorób rolników. Bo mimo niepozornego wyglądu oraz rozmiaru konsekwencje chorób przenoszonych przez kleszcze mogą długotrwale wpłynąć na zdrowie człowieka. A lista chorób odkleszczowych, które są z natury przewlekłymi, jest niezwykle długa. 

Na ich czele jest borelioza, czyli zagrażająca poważnie rolnikom choroba zakaźna, która powstaje po ukąszeniu i zakażaniu organizmu człowieka przez bakterię (łac.) Borrelia burgdorferi. Atakuje ona skórę, tkankę łączną i nerwową. Jest chorobą niełatwą w zdiagnozowaniu, ale także i w leczeniu jej skutków. Zdarza się, że początkowe stadium przebiega bezobjawowo. Po tym czasie choroba może przejść w jej aktywną formę.

Do pierwszych objawów można zakwalifikować wystąpienie tzw. rumienia wędrującego, który przybiera formę owalnego pierścienia. Zaś innymi symptomami, które mogą wskazywać na wystąpienie tej choroby, są:

  • bóle głowy,
  • gorączka,
  • bóle stawów,
  • bóle mięśniowo-stawowe,
  • powiększone węzły chłonne,
  • duszności,
  • nadmierne zmęczenie,
  • zaburzenia czucia. 

„Nieleczona borelioza może prowadzić do sytuacji, w której krętki bakterii będą się rozwijać i mnożyć” – ostrzega KRUS w swoim serwisie prewencyjnym.

Jak dodaje, taki stan powoduje wyniszczanie organizmu oraz skutkuje poważnymi zaburzeniami neurologicznymi. Przy tym walkę z chorobą prowadzi się poprzez antybiotykoterapię, a jej leczenie jest długotrwałe. 

Objawy nieswoiste, mylone z innymi chorobami

Poseł Tadeusz Woźniak (PiS) twierdzi, że problem choroby w postaci boreliozy dotyczy wielu rolników, którzy przez lata wykonywali pracę w gospodarstwach. I w związku z tym przebywali na łąkach, polach, pastwiskach, w sadach, lasach czy przy zwierzętach. Jak podkreśla w interpelacji, borelioza może rozwijać się latami. Zaś jej objawy bywają nieswoiste i mylone z innymi chorobami, w szczególności reumatologicznymi, neurologicznymi, ortopedycznymi lub ogólnoustrojowymi. Co więcej, w wielu przypadkach zakażeni rolnicy są przez długi czas leczeni na inne schorzenia, zanim kieruje się ich na diagnostykę w kierunku boreliozy.

„Szczególnie bulwersująca jest sytuacja osób, u których właściwy państwowy inspektor sanitarny stwierdził rolniczą chorobę zawodową, jednak mimo tego osoby te napotykają poważne trudności w uzyskaniu jednorazowego odszkodowania z KRUS lub innych świadczeń” – wskazuje poseł.

Choroba rolników – trudno wskazać dzień ukąszenia

Jak wytyka, w praktyce problemem bywa nie tylko ustalenie procentowego uszczerbku na zdrowiu. Barierą pozostaje bowiem wykazanie, kiedy dokładnie doszło do zakażenia i czy nastąpiło ono w okresie podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników.

„Natomiast w przypadku boreliozy taki wymóg może być nierealny do spełnienia. Bo rolnik często nie jest w stanie wskazać konkretnego dnia ukąszenia kleszcza” – czytamy w interpelacji.

Ponadto – jak w niej zaznaczono – nie zawsze występuje wskazujący na chorobę u rolników rumień wędrujący. A pierwsze objawy mogą pojawiać się po czasie i być przez lata niewłaściwie interpretowane. W rezultacie osoba, która przez dziesięciolecia pracowała w gospodarstwie rolnym i była zawodowo narażona na choroby odkleszczowe, może zostać pozbawiona realnej pomocy. I to tylko dlatego, że choroba została rozpoznana zbyt późno.

Poseł: sprawa wymaga pilnej reakcji

Parlamentarzysta pyta, czy obecne przepisy i praktyka KRUS w wystarczający sposób uwzględniają specyfikę boreliozy jako choroby zawodowej rolników. Bo nie może być tak, że państwo z jednej strony uznaje boreliozę za chorobę zawodową rolników, a z drugiej strony nie tworzy skutecznego mechanizmu wsparcia. Mowa tu o zakażonych, którzy z przyczyn obiektywnych nie są w stanie po latach udowodnić dokładnej daty zakażenia.

„Sprawa wymaga pilnej reakcji. Rolnicy należą do grupy zawodowej szczególnie narażonej na choroby odkleszczowe” – podkreśla Woźniak.

I przekonuje, że konieczne jest stworzenie takich rozwiązań, które będą uwzględniały realia pracy w gospodarstwie rolnym. W tym specyfikę boreliozy, długotrwały i niejednoznaczny przebieg choroby oraz szczególne trudności dowodowe, z jakimi mierzą się rolnicy. Bowiem w przeciwnym razie obecny system będzie w dalszym ciągu prowadził do groźnych sytuacji. Takich, w których formalne uznanie choroby zawodowej nie przekłada się na realną pomoc dla chorego człowieka.

Do sprawy wrócimy po odpowiedzi ministerstwa rolnictwa na interpelację.

Źródło: KRUS, Sejm.gov.pl

Przeczytaj również: Kontakt z KRUS po nowemu. „Wkrocz w przyszłość”.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

raport Carlo Fidanza, Parlament Europejski, trzoda chlewna, ASF, bioasekuracja, WPR, Wspólna Polityka Rolna, hodowla świń, wieprzowina, Unia Europejska, rolnictwo, dobrostan zwierząt
Hodowla

Raport Carlo Fidanza: silniejsze wsparcie dla hodowców świń