Poszukiwany byk został złapany. Będzie reproduktorem
byzlap_fot._nadlesnictwo_gdansk
Ogłoszenie o byku-uciekinierze przekazało m.in. gdańskie nadleśnictwo. Fot. Nadleśnictwo Gdańsk
Młody byk, który uciekł zaraz po transporcie i przez kilka dni był poszukiwany przez właściciela – o czym zrobiło się głośno m.in. po ogłoszeniu leśników – został ostatecznie złapany.
Nadleśnictwo Gdańsk (woj. pomorskie) w zeszłym tygodniu po otrzymaniu prośby od hodowcy przekazało ogłoszenie o poszukiwanym zwierzęciu.
„Panu Tadeuszowi uciekł byk i zaszył się gdzieś w naszym lesie. Nie próbujcie do niego podchodzić, bo będzie uciekał. Jest zdziczały, ponieważ pochodzi z hodowli otwartej. Każdy, kto zobaczy tego byka, proszony jest o szybki kontakt z właścicielem zwierzęcia. Wczoraj byk był widziany jak przekraczał ulicę Marszewską w Gdyni w stronę Wiczlina, Bojana” – podawało Nadleśnictwo.
Jak to się stało, że zwierzę uciekło gospodarzowi?
– To było przy rozładunku, gdy byk został do mnie przywieziony z Mrągowa. Tam ganiał na 100 hektarach łąk. Dostał moment luki po transporcie i uciekł, ludzie odskoczyli, żeby ich nie staranował, bo to byk o wadze 300-350 kg. Nikt nie został ranny, to jest najważniejsze, ale byk krąży teraz gdzieś w lesie – opowiadał portalowi Trójmiasto.pl rolnik.
Po kilku dniach od tej ucieczki zwierzę rasy limousine udało się ująć i zabezpieczyć w zagrodzie.
„Byk został złapany w Bojanie i przetransportowany do gospodarstwa. Nie grozi mu ubój. Będzie reproduktorem” – przekazał portal Trojmiasto.pl.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym! Czekamy: redakcja@agropolska.pl
