Posłowie dyskutowali o problemach producentów mleka
mleko_krowy
Polacy piją coraz mniej mleka. Foto_PAP/EPA Martin Gerten
Sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi chce być bliżej problemów, o których debatuje. Właśnie dlatego w czwartek zebrała się na wyjazdowej sesji w województwie podlaskim.
Podczas posiedzenia, które o godz. 14 rozpoczęło się w Jedwabnem koło Łomży, posłowie rozmawiali między innymi o trudnej o sytuacji hodowców krów po zlikwidowaniu kwot mlecznych.
Miejsce wybrano nieprzypadkowo. – Ziemia łomżyńska jest znana z tego, że funkcjonuje w tym rejonie wielu producentów mleka i trzeba starać się zrozumieć ich problemy – przekonywał poseł PiS Krzysztof Jurgiel, przewodniczący komisji.
Wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk również mówił o tym, że warto wyjeżdżać ze stolicy. – Prawdziwe problemy nie są w Warszawie, ale tutaj, gdzie rolnicy żyją na co dzień – podkreślał polityk, który wcześniej przedstawił informację ministra rolnictwa na temat sytuacji na rynku mleka, skutków likwidacji kwot mlecznych oraz działań podejmowanych i planowanych przez rząd.
Odnosząc się do kar za nadprodukcję mleka Nalewajk zwrócił uwagę, że "rząd zrobił wszystko, co było możliwe, aby pomóc rolnikom". Chodzi tu przede wszystkim o rozłożenie płatności na raty. – Sytuacja każdego producenta mleka jest inna i rozumiem, że nie każdy może być usatysfakcjonowany – zaznaczył wiceminister rolnictwa.
Rolnicy, którzy zabierali głos w dyskusji nie ukrywali swojego żalu z powodu konieczności zapłaty kar za nadprodukcję. Zwracali uwagę, że ich sytuacja finansowa jest dziś dramatyczna i nie mają z czego zapłacić kar.
Podczas obrad komisji sporo miejsca poświęcono także możliwościom finansowania małych gmin w zakresie realizacji zadań własnych i zleconych. Podczas obrad komisji głos zabrał Mieczysław Kazimierz Baszko, marszałek woj. podlaskiego, który mówił między innymi na temat nowego PROW.
W Jedwabnem pojawił się również temat ASF, odstrzału dzików, a także rosyjskiego embarga.
