Poślizg na błocie z kół ciągnika. Rolnik dostał mandat
ciagnik_policja_67a1f1fd
Choć to kłopotliwe i czasochłonne, przed wyjazdem z pola na "asfaltówkę" trzeba oczyścić koła ciągnika i pozostałego sprzętu. W przeciwnym razie można dostać mandat albo wpakować się w poważniejsze kłopoty.
To temat aktualny szczególnie podczas jesiennej pluchy i w czasie wywozu obornika na pole. Na drogach pojawiają się liczne błotniste ślady, na co narzekają kierowcy innych niż rolnicze pojazdów. Nierzadko skarżą się na to policjantom, prosząc o interwencję.
Czasem dochodzi także do groźnych w skutkach zdarzeń. Tak było ostatnio w miejscowości Zielona (powiat przasnyski, woj. mazowieckie). Jak relacjonują policjanci, kierujący oplem mieszkaniec powiatu przasnyskiego na zanieczyszczonej błotem drodze wpadł w poślizg i zjechał do rowu. Auto dachowało. Na szczęście kierowca nie doznał obrażeń ciała.
Na miejscu ustalono, że szosę zanieczyścił kierujący ciągnikiem rolniczym inny mieszkaniec powiatu. Został ukarany mandatem i zobowiązał się do uprzątnięcia błota z jezdni.
Takie sytuacje mogą rolników kosztować jednak znacznie drożej. I to nie tylko w wymiarze finansowym. Teoretycznie bowiem mogą oni wówczas zostać uznani jako współwinni kolizji czy wypadku, a wtedy w grę wchodzą zarzuty karne.
Zwłaszcza jeśli zdarzenie skutkowałoby odniesieniem przez podróżujących ran albo gdyby ponieśli oni śmierć.
Wówczas także kieszeń farmera może bardzo ucierpieć. Począwszy od potencjalnej utraty zniżek na OC do ogromnych odszkodowań, które mogą zostać zasądzone w wyniku powództwa cywilnego wytoczonego przez ofiarę lub jej rodzinę (np. w kwestii kosztów utraty zdrowia, niemożności pracy, rehabilitacji itp.).
Policja nie prowadzi oddzielnej statystyki w zakresie liczby interwencji związanych z zanieczyszczaniem jezdni. Natomiast podkreśla, że są one podejmowane tak po zgłoszeniach od użytkowników dróg, jak i z własnej inicjatywy patroli.
Kierujący ciągnikami rolniczymi są wówczas z reguły karani na mocy art. 91 kodeksu wykroczeń, w którym napisano, że "kto zanieczyszcza drogę publiczną lub na tej drodze pozostawia pojazd lub inny przedmiot albo zwierzę w okolicznościach, w których może to spowodować niebezpieczeństwo lub stanowić utrudnienie w ruchu drogowym, podlega karze grzywny do 1500 złotych albo karze nagany".
W grę wchodzi jeszcze także przepis prawa o ruchu drogowym, zabraniający "zaśmiecania lub zanieczyszczania drogi" (art. 45, ust. 1, pkt 9).
Wobec tego wyjeżdżający z pola na drogę rolnik musi oczyścić koła ciągnika oraz innego sprzętu (np. przyczepy). Choć wiadomo, że jest to kłopotliwe i czasochłonne, a tego czasu gospodarze w nadmiarze przy obecnej skali produkcji raczej nie mają.
Jak to zrobić? – Stosowaną praktyką w przypadku samochodów ciężarowych wyjeżdżających z placu budowy jest spłukiwanie kół bieżącą wodą. Tym samym w razie dostępu do bieżącej wody można przyjąć takie samo rozwiązanie. W razie braku takiej możliwości, czyszczenia można dokonać za pomocą wody ze zbiornika i szczotki, które trzeba ze sobą zabrać – podpowiadają policjanci.
