Copy LinkXFacebookShare

Poseł PiS: myślę, że do rolników możemy iść z podniesioną głową

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt okazuje się projektem, który będzie kosztował Prawo i Sprawiedliwość znacznie więcej niż tylko chwilowy spadek notowań. Wielu rolników straciło zaufanie do partii Jarosława Kaczyńskiego.

Część wiejskiego elektoratu, która od lat konsekwentnie głosowała na PiS, dziś deklaruje, że na pewno więcej tego nie zrobi. – Bezpowrotnie stracili mój głos i mojej całej rodziny – grzmią rolnicy.

Sytuację dodatkowo podgrzało usunięcie z rządu Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który przez wielu rolników był uważany za najlepszego ministra rolnictwa po 1989 r., który konsekwentnie opowiadał się przeciwko "piątce dla zwierząt".

Za sprzeciw wobec "piątki" Ardanowski został zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości. Zresztą podobny los spotkał 14 innych posłów. 17 listopada niespodziewanie kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zmieniło swoją decyzję i postanowiło przywrócić w prawach członków PiS 13 parlamentarzystów. Na "łaskę prezesa" nie mógł liczyć Jan K. Ardanowski oraz Lech Kołakowski, który we wtorek rano zakomunikował, że opuszcza PiS.

Na Twitterze rozgorzała dyskusja o tym, co dalej z parlamentarzystami, którzy wrócili na łono PiS. Okazuje się, że większość z nich jest zadowolona z decyzji kierownictwa partii. Jednak wyborcy nie zapominają i bezlitośnie wytykają PiS popełnione błędy. "Krótkie pytanie. Kto uwierzy w cudowną przemianę PiS? Już widzę, jak nagle przywróceni posłowie PiS z otwartością idą do rolników i proszą o głos… na PiS. Tylko idiota da się po raz kolejny nabrać. I żeby nie było. Nie zagłosuję ani na PO, SLD, Holownie" – napisał jeden z internautów pod tweetem, w którym poinformowaliśmy o decyzji kierownictwa PiS.

Szybko odpowiedział mu wielkopolski poseł PiS Bartłomiej Wróblewski, który głosował przeciwko "piątce", ale został właśnie "odwieszony". "Myślę, że do rolników możemy iść z podniesioną głową. I większość nam uwierzy, bo pozostajemy dla nich wiarygodni" – stwierdził parlamentarzysta.

"Szanuję Pana za wyważoną postawę ale co mi z Pańskiej postawy, skoro Pańska partia chce zwijać polskie rolnictwo. Wybierając polityka podpisuję z nim swego rodzaju kontrakt. Wiarygodność w zakresie rolnictwa PiS niestety to zgrana karta. Taka jest brutalna prawda" – napisał internauta i za chwilę dodał: "Muszę Pana Posła zasmucić. To Pan będzie musiał wypić piwa, które nawarzyło kierownictwo PiS. Rolnicy z powiatu poznańskiego, w którym Pan bardzo często bywa o tym mówią. Nie powiedzą tego Panu bo nie chcą robić Panu przykrości".
 
Czy Wróblewski zagłosuje za nową wersją "piątki dla zwierząt", jeżeli pojawi się taki projekt? Poseł nie odpowiedział na nasze pytanie w tej sprawie.
 
Z kolei poseł PiS Jerzy Małecki (został wybrany w okręgu nr 35 Olsztyn) zadeklarował, że w przypadku pojawienia się nowej wersji "piątki" zagłosuje "tak jak powinien".
 
Dopytywany, czy to oznacza sprzeciw nie odpowiedział wprost, jednak polubił pytanie, w którym jasno o to zapytaliśmy. Wniosek z tego taki, że nie ma zamiaru poprzeć żadnej nowelizacji ustawy uderzającej w rolników.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!