Poseł będzie walczył o konopie

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
14-11-2019,9:30 Aktualizacja: 14-11-2019,9:36
A A A

Jarosław Sachajko, poseł Koalicji Polskiej zapowiedział, że nadal będzie starać się w parlamencie o prawne umożliwienie hodowli w szerszej skali konopi siewnych rolnikom i instytutom naukowym na cele gospodarcze i lecznicze.

Polityk (w poprzedniej kadencji Sejmu był posłem z ramienia Kukiz’15 i przewodniczącym komisji rolnictwa i rozwoju wsi) był gościem Radia WNET. Jak przypominał, złożona wówczas ustawa w sprawie konopi siewnych była "mrożona" przez rządzących.

konopie medyczne, uprawa konopi, konopie włókniste, jarosław sachajko

Uprawa konopi medycznych budzi kontrowersje. Kto ma się tym zająć?

Czy konopie medyczne powinien móc uprawiać każdy? Czy jednak tylko mający wiedzę agrarną rolnicy? A może taką uprawę należy powierzyć wyłącznie państwu przez podległe mu instytuty badawczo-naukowe... O dobrodziejstwie konopi medycznych i...

- Będzie złożona ponownie, bo konopie siewne, włókniste jest to jedna z czterech najlepiej rozwijających się roślin na świecie. Bardzo opłacalna, mogłaby odmienić polskie rolnictwo. Jest ogromne zapotrzebowanie na naturalne surowce, odejście od plastiku - mówił na antenie Sachajko.

- Moglibyśmy być liderem, bo mamy ogromne tradycje w uprawie tej rośliny. W ubiegłym tygodniu byłem w ministerstwie, bo była próba wydania rozporządzenia, które by całkowicie zablokowało hodowlę tej rośliny przez instytut w Poznaniu. Pokłosiem rozmów jest notatka, że w oparciu o obowiązujące prawo nie da się wyda takiego rozporządzenia - dodał.

Jak podkreślił, te konopie nie są w ogóle narkotyczne i nie stanowią w tym zakresie zagrożenia, a mają setki czy tysiące zastosowań w gospodarce.

- Są dla rolników wyjątkowo opłacalne, bo przynoszą 20-30 tys. zł zysku z 1 hektara. To jest to, na co rolnicy czekają. Zwłaszcza, że od lat panuje stagnacja na rynku zbóż, a koszty rosną. Tymczasem ta roślina jest potrzebna na rynku polskim, europejskim i światowym. Dlaczego mamy produkty z konopi sprowadzać z zagranicy, jak możemy je sami wyprodukować i jeszcze z tego żyć? - przekonywał parlamentarzysta.

konopie, uprawa konopi, konopie przemysłowe, program konopny

Uprawa konopi Henola. To może być prawdziwy hit na całym świecie

Poznański Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich zawarł w grudniu ub.r. z amerykańską firmą International Hemp Solutions umowę licencyjno-badawczą przewidującą wprowadzenie na międzynarodowy rynek nowej polskiej odmiany konopi...

Pytany o medyczny aspekt związany z konopiami stwierdził, że tego dotyczył drugi projekt ustawy, który został "wypatroszony". Pozwolono bowiem, by pacjenci kupowali w aptekach susz z konopi itd., ale takie produkty trzeba sprowadzać np. z Holandii czy Izraela. Tym samym czas oczekiwania się przedłuża, zaś koszty rosną niebotycznie.

- A w projekcie zakładaliśmy, żeby te konopie były produkowane przez polskie instytuty naukowe, zatem działoby się to pod nadzorem państwa. Przecież te instytuty nie mają pieniędzy, muszą zwalniać pracowników i jednocześnie nie daje im się możliwości zarobkowania - wskazywał Sachajko.

Zwracał też uwagę, że przy takich rozwiązaniach wzmacniany byłby budżet naszego państwa, a nie innych. - Zastanawiam się, czy to bardziej problem, że to Kukiz’15 wystąpił z tym pomysłem, czy bardziej teoria spiskowa, że korporacje farmaceutyczne nie chcą aby w Polsce były uprawiane konopie - podsumowywał poseł.
 

źródło: Radio WNET

Poleć
Udostępnij
Skomentuj