Copy LinkXFacebookShare

Pomiary hydrologiczne nie zostawiają złudzeń. Sytuacja jest dramatyczna

– To jedna z najgorszych sytuacji w historii pomiarów hydrologicznych. 42 z 500 stacji mierzących przepływ wód w rzekach,  odnotowały stan poniżej normy. W 2019 roku było ich ok. 10 – alarmuje Grzegorz Walijewski, rzecznik prasowy IMGW.

Pracownik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej podaje, że poziom Wisły obecnie wynosi 70 cm, a już w sobotę może osiągnąć wartość ok. 59 cm.


Ekspert wyjaśnia, że stan wody w największej rzece Polski uzależniony jest od tego, co się dzieje u jej źródeł na południu kraju. – Tam praktycznie nie ma deszczu, jest znaczący niedobór opadów – mówi i dodaje, że dla porównania o tej porze przed rokiem stan wody w Wiśle w Warszawie był na poziomie 98 cm.

– Prognozy hydrologiczne dla całej Polski nie są optymistyczne. Jest to jedna z najgorszych sytuacji w historii pomiarów hydrologicznych w kraju, które robione są od ponad stu lat. 42 stacje mierzące przepływ wód w rzekach na 500 istniejących w Polsce odnotowały stan poniżej normy. W zeszłym roku było ich ok. 10 – wskazał.

Według rzecznika IMGW, na niski stan wód wpływ miały ciepła zima i związane z nią znikome opady śniegu. Nie powstała pokrywa śnieżna, której topnienie zwiększyłoby poziom wód zarówno gruntowych jak i podziemnych w Polsce.

Walijewski wskazał także, że z tych samych powodów występuje susza. Ponieważ lato 2019 roku było gorące, zima zaś ciepła i nie wytworzyła się odpowiednia pokrywa śnieżna, nadchodzące lato może być bardzo suche, jeśli nawet nie gorsze niż rok temu.

Zmienia się również charakter opadów – coraz częstsze są gwałtowne zjawiska, jak m.in. burze. Z kolei ponieważ spada mało deszczu, woda nie wsiąka w glebę i nie odnawiają się zasoby wód gruntowych. – Susza towarzyszy nam już od paru lat – powiedział na koniec ekspert.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!