Copy LinkXFacebookShare

Polska widoczna na targach żywności SIAL

110 naszych firm uczestniczy w tegorocznych targach spożywczych SIAL China. Polska jest w tym roku jednym z najważniejszych wystawców.

Polskie stoisko otworzyła wiceminister rolnictwa Zofia Szalczyk. Szef resortu Marek Sawicki nie przyjechał, ponieważ został zaproszony pod koniec maja na specjalne spotkanie ministrów rolnictwa tzw. nowego szlaku jedwabnego.

Z roku na rok wśród polskich producentów żywności rośnie zainteresowanie Chinami. W tym roku na udział w targach zdecydowało się 110 firm. – To jedna z najbardziej cenionych form nawiązywania kontaktu z potencjalnymi klientami, choć kontrakty podczas imprezy zawierane są niezwykle rzadko – tłumaczył PAP wiceprezes Agencji Rynku Rolnego Lucjan Zwolak.

– Chiny to największy na świecie i szybko rosnący rynek, dlatego pytanie, czy warto wchodzić na ten rynek, jest retoryczne. Nie jest to jednak rynek łatwy i wymaga dużo cierpliwości i nakładów finansowych – zaznaczył ambasador Polski w Chinach Tadeusz Chomicki.

Dodał, że ważne jest znalezienie dobrych partnerów po stronie chińskiej, a różnice kulturowe mogą być przeszkodą. Ponieważ rynek chiński jest duży i skomplikowany, ambasada stara się pomagać w rozpoczęciu działalności biznesowej, m.in. przekazując wiedzę na jego temat.

– Na efekty działań promocyjnych trzeba czekać co najmniej 2-3 lata, ale skala tego rynku, jak i możliwości zysku zwrócą te inwestycje. Jest to interes dla tych, którzy są cierpliwi i zdeterminowani – ocenił ambasador.

Jak podkreślił, najważniejsze przy promocji żywności jest to, by wszystkie firmy występowały razem jako stoisko narodowe. Nawet największa polska firma z perspektywy rynku chińskiego jest mała i jej rozpoznanie jako konkretnego podmiotu to długotrwały proces. Dużo bardziej efektywne jest promowanie Polski jako marki, w tym naszych produktów jako żywności dobrej, bezpiecznej i w dobrej cenie.

Według Chomickiego taka promocja wymaga współpracy producentów; rywalizacja polsko-polska nie ma sensu – podkreślił. Rynek jest tak duży i chłonny, że wszyscy nasi producenci mogą znaleźć miejsce dla siebie.

W tym roku wszystkie polskie firmy i organizacje znajdują się w jednym pawilonie, dzięki czemu Polska jest widoczna jako kraj i partner do rozmów handlowych. Powierzchnia stoisk to ponad 800 m kw. Polska jako kraj wyróżniony tytułem "Poland The Special Amber Sponsor" otrzymała dodatkową reklamę w targowych biuletynach i na billboardach.

Oprócz producentów żywności swoje stoiska ma ministerstwo rolnictwa, Agencja Rynku Rolnego, Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych, na których także promowane są firmy spożywcze. To największa jak dotąd reprezentacja naszych producentów żywności na targach SIAL China.

Unijne programy realizują organizacje branżowe. Jest Polska Izba Mleka z programem "Trade Milk", Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy w ramach projektu "Europejskie mięso – tradycja, jakość, smak" oraz Unia Owocowa prowadząca kampanię "Europejskie jabłka dwukolorowe".

Polskie stoiska przyciągają tłumy odwiedzających. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się pokazy kulinarne, podczas których możliwa jest degustacja produktów. Na targach gotują kucharze: Karol Okrasa, Marcin Piotrowski i Konrad Birek.

Po ponad roku starań zarejestrowano w Chinach pierwszą polską firmę handlową "Happy Horse"; będzie działać w Szanghajskiej Pilotażowej Strefie Wolnego Handlu. Prezes tej firmy Jerzy Bezak wyraził nadzieję, że hurtownia rozpocznie działalność w czerwcu. Obecnie remontowany jest pawilon, w którym będzie mieścił się skład polskich towarów. Będą to meble oraz produkty spożywcze.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu