Polska nie zgadza się na rozporządzenie UE w sprawie pestycydów

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
18-07-2022,8:05 Aktualizacja: 18-07-2022,8:06
A A A

Zaproponowana przez KE redukcja o połowę pestycydów w polskiej produkcji rolnej jest nie do przyjęcia bez straty plonów - mówił Henryk Kowalczyk, minister rolnictwa. Dodał, że zużycie pestycydów w kraju jest trzykrotnie mniejsze niż np. w Holandii.

Komisja Europejska 22 czerwca przedstawiła projekt rozporządzania o zrównoważonym stosowaniu pestycydów. Proponuje ograniczenie stosowania pestycydów chemicznych i związanego z nimi ryzyka o 50 proc. do 2030 r.

henryk kowalczyk, wpr

Kowalczyk: przekazujemy KE zmieniony Plan Strategiczny dla WPR

Przekazujemy w piątek Komisji Europejskiej zmieniony Plan Strategiczny dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027 - poinformował wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk. Wskazał, że główną zmianą...

"Są to sztandarowe wnioski ustawodawcze mające na celu realizację strategii na rzecz bioróżnorodności i strategii "od pola do stołu", które pomogą zapewnić odporność i bezpieczeństwo dostaw żywności w UE i na świecie" - przekonuje Bruksela.

Kowalczyk był pytany podczas o obecne założenia dotyczące m.in. redukcji zużycia pestycydów w produkcji rolnej w Polsce w ramach Europejskiego Zielonego Ładu. - Komisja Europejska przygotowuje rozporządzenie, które bardzo rygorystycznie podchodzi do tych założeń - wskazał.

Jak przypomniał, dokument przewiduje natychmiastową redukcję o połowę pestycydów. - Polska się sprzeciwia temu rozporządzeniu, nie zgadzamy się z równomierną, jednakową redukcją - podkreślił. Wskazał, że ilość pestycydów w Polsce jest trzykrotnie mniejsza niż np. w Holandii.

Szef resortu rolnictwa zwrócił uwagę, że zużycie środków ochrony roślin powinno się redukować do określonej wartości. Zwrócił uwagę, że Polska wartości średniej europejskiej jeszcze nawet nie osiągnęła.

Według polityka taka gwałtowna redukcja jest nie do przyjęcia bez straty plonów. Zwrócił uwagę, że dyskusja wokół zużycia pestycydów nie jest na poziomie Planu Strategicznego, ale na poziomie rozporządzenia KE, któremu Polska się sprzeciwia.

- Budujemy koalicję państw wokół sprzeciwu w stosunku do tego rozporządzenia i mam nadzieję, że zostanie absolutnie zmodyfikowane - wskazał na koniec Henryk Kowalczyk.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj