Copy LinkXFacebookShare

Polska może produkować więcej żywności. Świat jej potrzebuje

Na świecie zaczyna brakować żywności, wiele krajów jest na granicy głodu. Polska powinna zwiększyć produkcję żywności – powiedział po posiedzeniu Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP jej przewodniczący Jan Krzysztof Ardanowski.

– Możliwe są ruchy migracyjne i niepokoje społeczne wynikające z głodu. W związku z tym kraje, które mają możliwość produkowania żywności nie powinny jej z jakiś względów ograniczać. Polska mimo słabszych gleb i problemów z wodą może produkować więcej – mówił były minister rolnictwa.

Posiedzenie Rady poświęcone było analizie, jakie działania powinno podjąć krajowe rolnictwo wobec kryzysu żywnościowego na świecie. Dyskusja odbyła się w obecności Henryka Kowalczyka, ministra rolnictwa.

Rada przeanalizowała kilka branż m.in., rynek zbóż i roślin oleistych. Ukraina jest dużym producentem tych surowców, ale jest problem z ich wywiezieniem. Polska złożyła deklarację w sprawie pomocy w eksporcie ziarna.

Według Ardanowskiego, zboże może być transportowane poprzez polskie porty, ale wcześniej musi być dostarczone na granicę koleją. By taki przewóz mógł się odbywać płynnie, potrzebne są inwestycje w budowę tzw. suchego portu, czyli stacji umożliwiającej przeładunek z wagonów ukraińskich na polskie. Jest to konieczne ze względu na inną szerokość torów kolejowych.

Zdaniem polityka istotną role może odegrać spółka "Elewarr", ponieważ dysponuje możliwościami przechowalniczymi, ma elewatory w różnych regionach Polski, w tym w pobliżu ukraińskiej granicy.


Szef Rady zaznaczył, że niektórzy wyrażali wątpliwość inwestowania w infrastrukturę przeładunkową, kolejową czy w budowę terminala zbożowego w którymś z portów. Pytali, co się stanie gdy Ukraina odblokuje swoje porty. – Nasze związki z Ukrainą będą trwać dziesiątki lat. Dlatego inwestycje także w przyszłości mogą służyć współpracy z Ukrainą – stwierdził.

Podczas spotkania omawiano także kwestie produkcji drobiu w Polsce (jesteśmy największym wytwórcą w Europie). Jeżeli chcemy utrzymać tę dynamikę potrzebne są także rozwiązania prawne. Polityka KE dotycząca dobrostanu zwierząt i eliminowania niektórych sposobów uboju uderzy bardzo mocno w nasz sektor drobiarski, który nie będzie w stanie ponieść kosztów zmian.

– Krajowy Plan Strategiczny nie jest w stanie zrealizować wszystkich pomysłów Komisji Europejskiej. Nie ma możliwości zbudowania planu tak, by połączył oczekiwania UE i potrzeby polskiego rolnictwa. Unia chce znieść cła na wszystkie produkty spożywcze z Ukrainy, my musimy zabezpieczać interesy naszych kluczowych sektorów, żeby się nie okazało, że pomagając Ukrainie zniszczymy polskie rolnictwo, a to zagrożenie w przypadku drobiarstwa jest bardzo wyraźne – powiedział Ardanowski.

Rada rozmawiała także o niszowym sektorze rynku alkoholi. W sytuacji, gdy wiele krajów zrezygnowało z zakupu rosyjskiej wódki, w to miejsce mogłaby wejść polskie trunki, które są dobrej jakości. – Jesteśmy największym producent wódek w UE i ten alkohol może stać się naszą wizytówką – podsumował były minister rolnictwa.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!