Copy LinkXFacebookShare

Polska domaga się klauzul ochronnych w umowie z Mercosur

Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa oświadczył, że będzie się domagał wprowadzenia klauzul ochronnych w związku z zawarciem umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosur.

Resort podał, że polityk spotkał się z grupą zajmującą się rynkiem wołowiny i zwrócił uwagę, że w myśl umowy z Mercosur produkty rolne z tych państw uzyskają dostęp do rynku europejskiego.


– Komisja Europejska nie powinna zawierać tej umowy na kilka miesięcy przed końcem kadencji, choć formalnie ma takie prawo – ocenił.

Jak podkreślał cytowany w komunikacie ministerstwa, "kraje Mercosur to nie są kraje biedne". – Tam nie ma głodu. Przehandlowano samochody, elektronikę, sprzęt AGD wytwarzane w najbardziej rozwiniętych krajach UE za południowoamerykańską żywność – stwierdził Ardanowski, dodając, że nie ma na to zgody polskiego rządu.

Negocjacje w sprawie umowy handlowej z Mercosurem, organizacją państw Ameryki Południowej zrzeszającą Argentynę, Brazylię, Paragwaj, Urugwaj i (zawieszoną w prawach członka) Wenezuelę, trwały od 20 lat. Umowa ma otworzyć rynki na produkty i zwiększyć wymianę handlową; musi być jeszcze ratyfikowana przez kraje członkowskie.

Szef resortu zadeklarował, że na najbliższym posiedzeniu unijnej rady ministrów ds. rolnictwa będzie się domagał się wprowadzenia klauzul ochronnych, przewidujących natychmiastowe ograniczenia w przypadku zakłócenia danego rynku w związku z realizacją umowy oraz całkowitego zakazu importu produktów nie spełniających norm europejskich.


– Będę też domagał się uruchomienia skupu interwencyjnego wołowiny na poziomie UE – dodał. Minister zwrócił również uwagę, że państwo członkowskie nie ma żadnych możliwości wprowadzenia skupu interwencyjnego.

– Natomiast to co jest możliwe i to co zapowiadamy jest realizowane. To jest nasza wiarygodność. Tak jest np. w odniesieniu do obśmiewanego programu podwyższonego dobrostanu zwierząt. Te rozwiązania są wprowadzane i już od przyszłego roku, jeszcze w tej perspektywie finansowej będzie wsparcie do bydła i świń – oświadczył polityk.

Ardanowski zapowiedział również udostępnienie list zakładów, które sprowadzają surowce z zagranicy kosztem polskich rolników. – Nie chodzi o zakaz importu, ale społeczeństwo ma prawo wiedzieć i niech to się odbywa jawnie – podkreślił.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!