Polscy producenci żywności liczą się na rynkach

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Newseria Biznes, (em) | redakcja@agropolska.pl
14-05-2015,8:10 Aktualizacja: 14-05-2015,9:14
A A A

Rynek produktów rolno-spożywczych jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się sektorów polskiej gospodarki. Wartość eksportu w 2014 roku wyniosła ponad 20 miliardów euro, a dodatnie saldo 6 miliardów euro.

- Przez 50 lat realnego socjalizmu byliśmy importerem netto żywności. Teraz jesteśmy poważnym graczem i to nie tylko w Europie. Przed rokiem saldo dodatnie handlu zagranicznego produktami rolno-spożywczymi przekroczyło 6 mld euro. To jest mniej więcej cały eksport z 5 lat początku lat 90. - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes prof. Andrzej Kowalski, dyrektor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Według danych Agencji Rynku Rolnego udział segmentu rolno-spożywczego w strukturze polskiego eksportu wyniósł w 2013 roku 13,1 proc. Wielkość zagranicznej sprzedaży przez rok wzrosła o kilkanaście procent. Większość wyrobów sprzedawana była do Unii Europejskiej.

Producenci żywności mogą zdobyć chiński rynek. Razem!

Eksport polskiej żywności na chiński rynek systematycznie rośnie. W ubiegłym roku wyniósł ok. 165 mln euro, podczas gdy w 2007 roku zaledwie 20 mln. Najlepiej sprzedają się produkty mleczne i drób. - Potencjał mierzony naszymi...

Polska ma wiele atutów, by z sukcesami konkurować na międzynarodowych rynkach. Koszty pracy w naszym kraju nadal są stosunkowo niskie. Według opracowania firmy Sedlak&Sedlak koszt roboczogodziny wyniósł w 2014 roku mniej niż 8 euro, czyli zaledwie 1/3 unijnej średniej. Ważnym czynnikiem jest również korzystny dla nas kurs walut obcych. Należy jednak zwracać uwagę nie tylko na cenę, lecz także na jakość oferowanych wyrobów.

- Przez jakość zupełnie co innego rozumiemy w Polsce, a zupełnie inaczej mogą ją definiować Francuzi czy Japończycy. Nam smakują jabłka wybarwione, a są kraje, gdzie owoc ten musi być żółty. Jeszcze inni preferują zielone. Za każdym razem trzeba więc trafiać do konkretnego konsumenta - wyjaśnia prof. Kowalski.

Sukcesom na zagranicznych rynkach towarzyszy silna pozycja przemysłu rolno-spożywczego w kraju. W ostatnich latach znacznie zmieniły się standardy produkcji rolnej w Polsce. Według szefa IERiGŻ dzięki temu konsumenci mają większą pewność, że żywność trafiająca na stół jest zdrowa i bezpieczna. Chociaż z drugiej strony standaryzacja procesu produkcyjnego sprawia, że ta sama potrawa smakuje identycznie w różnych częściach kraju czy świata.

- Coraz mniej jest tej tradycyjnie wytwarzanej żywności. Kiedyś prosięta karmiono praktycznie wyłącznie ziemniakami z różnego rodzaju dodatkami, dziś paszami przemysłowymi. Nie może to nie wpływać na smak. Kiedyś jedliśmy głównie produkty przetworzone w domu. Nasze mamy i babcie przygotowywały dania z surowców, teraz coraz częściej kupujemy półprodukty, które już tylko w końcowej fazie poddawane są obróbce - ocenia Kowalski.

Według eksperta polski rynek towarów rolno-spożywczych ma bardzo dobre perspektywy. Niezależnie od panującej koniunktury gospodarczej czy czynników międzynarodowych nasz eksport będzie rósł. Dodatnie będzie także saldo handlu zagranicznego.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
ZOBACZ / 8 Europejski Kongres Menadżerów Agrobiznesu