Copy LinkXFacebookShare

Polowania mają być bezpieczniejsze. PZŁ wprowadza wiele zmian

Przystąpienie do programu SAFETY FIRST, czyli "bezpieczeństwo przede wszystkim", ogłosił Polski Związek Łowiecki. Ma objąć wszystkie dziedziny działalności związku i myśliwych, ale priorytet to bezpieczne polowania.

Co jakiś czas podczas odstrzałów dochodzi, niestety, do wypadków. – Szczególny akcent położymy na weryfikację bezpieczeństwa na polowaniach czy to zbiorowych, czy indywidualnych. Naszym celem jest to, żeby wypadki na polowaniach w ogóle nie miały miejsca – podkreślił Paweł Lisiak, łowczy krajowy.

Dlatego PZŁ chce wprowadzić szereg zmian, także prawnych, które poziom bezpieczeństwa podczas odstrzałów znacząco mają poprawić. "Silny akcent zostanie położony na doszkalanie myśliwych, podnoszenie ich umiejętności strzeleckich i kompetencji w kierunku prowadzenia polowania" – przekazuje Związek.

Program SAFETY FIRST obejmie ponadto wszystkie strzelnice należące do PZŁ. Chodzi nie tylko o bezpieczne oddawanie strzału, ale też bezpieczeństwo pracowników technicznych czy poziom hałasu na i poza obiektem. – Miejsca, w których użytkuje się broń, muszą spełniać najwyższe standardy bezpieczeństwa – zaznacza łowczy krajowy.

Program obejmuje także system pracy w Polskim Związku Łowieckim (bezpieczne warunki, zapewnienie odpowiedniej infrastruktury zatrudnionym itd.) oraz procedury bezpieczeństwa przy wykonywaniu ustawowych obowiązków przez myśliwych w czasie pandemii koronawirusa.

Jego wdrażaniem zajmą się interdyscyplinarne grupy robocze, złożone z łowczych okręgowych, pracowników etatowych, ekspertów ds. bezpieczeństwa oraz przedstawicieli stowarzyszeń lub oddolnych inicjatyw o charakterze łowieckim.

– Jestem przekonany, że wspólnie stworzymy zupełnie nową jakość łowiectwa w Polsce, której fundamentami będą: wiedza, innowacja i działanie. Chciałbym, żeby pomysły i tzw. best practice (najlepsze przykłady) płynęły przede wszystkim od praktyków, czyli myśliwych wykonujących codzienną ciężką pracę w łowisku czy nawet od stażystów, którzy często wchodzą do Związku z pewnym oczekiwaniem, któremu mamy nadzieję sprostać – podsumowuje Paweł Lisiak.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!