Policjant nie dał za wygraną i zatrzymał złodzieja krowy

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
29-10-2017,17:30 Aktualizacja: 29-10-2017,20:16
A A A

Był po służbie, ale gdy usłyszał, że w jego gminie skradziono krowę, postanowił działać. Aspirant sztabowy Sebastian Kieliszek znalazł sprawcę, a zwierzę wróciło do rolnika.

Zgłoszenie o kradzieży krowy wartości około 4000 zł z gospodarstwa rolnego w miejscowości Sułkowice Drugie (gm. Piątek, woj. łódzkie) otrzymał dyżurny łęczyckiej komendy. Wysłał na miejsce patrol dzielnicowych z Piątku. Ślady prowadziły przez pobliskie pola i mundurowi ruszyli tym tropem.

złodzieje uli, pszczelarstwo, pszczele rodziny, gmina wilków, lubelszczyzna

Zniknęły ule z pszczołami. Policja szuka złodziei i prosi o pomoc

Coraz częściej dochodzi do kradzieży uli z pszczołami. Ostatnio te pożyteczne owady zniknęły w gminie Wilków na Lubelszczyźnie.. Stróże prawa z Opola Lubelskiego otrzymali zgłoszenie, że nieznani sprawcy pod osłoną nocy ukradli z sadu...

"W tym samym czasie po nocnej służbie do domu wracał asp. szt. Sebastian Kieliszek, kierownik rewiru dzielnicowych w Piątku . Kiedy od kolegów pełniących służbę dowiedział się o zdarzeniu nie mógł iść położyć się spać i postanowił sprawdzić teren w pobliskich miejscowościach” - relacjonuje łęczycka komenda.

W okolicy stacji paliw w Piątku policjant zauważył busa, który wzbudził jego zainteresowanie. Postanowił sprawdzić auto, którym podróżowało trzech mężczyzn.

"Jeden z nich miał  nietypowo ubrudzone błotem spodnie i obuwie. Pozostali zawodowo zajmują się skupem bydła dla ubojni. Te ustalenia dały aspirantowi powód do dalszego działania” - opisują stróże prawa.

Jak się okazało pan Sebastian trafił w przysłowiową "10". Krowę ukradł bowiem jadący busem 34-letni mieszkaniec gminy Piątek.

Mężczyzna przyznał, że minionej nocy ukradł krowę z gospodarstwa w miejscowości Sułkowice Drugie,  po czym przeprowadził zwierzę ponad 7 kilometrów przez pola i ukrył w łąkowych zaroślach, by sprzedać je do ubojni.

Wszyscy zostali zatrzymani, a sprawca kradzieży doprowadził do miejsca, w którym ukrył krowę. Zmęczone i przerażone zwierzę trafiło do właściciela. 34-latkowi grozi do 5 lat więzienia.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj