Copy LinkXFacebookShare

Policjanci zatrzymali podejrzanego o brutalne zabicie psa

Policja zatrzymała w czwartek 58-letniego Marka S., który jest podejrzewany o zabicie siekierą psa. Zgłoszenie o tym przestępstwie złożył prezes Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt Konrad Kuźmiński.

Oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu podkom. Agnieszka Goguł poinformowała PAP, że w czwartek rano został zatrzymany Marek S., mieszkaniec jednej z miejscowości gminy Pieńsk, który jest podejrzewany o zabicie swojego psa.

– Trwa dochodzenie w tej sprawie i policjanci wykonują czynności. Podejrzewany jeszcze nie usłyszał zarzutów. Nie mogę potwierdzić, że przyznał się do tego czynu – powiedziała policjantka.

Informację o tym, że 58-letni mężczyzna przyznał się do zabicia psa, przekazał na swoim twitterze Konrad Kuźmiński, prezes Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ). To on w środę około godz. 22 złożył doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

DOIZ został poinformowany o bestialskim zabiciu psa siekierą i jego przedstawiciele pojawili się w miejscowości, gdzie do tego doszło, jeszcze w środę wieczorem.

Jak relacjonował Kuźmiński w mediach społecznościowych, właściciel psa najpierw twierdził, że zwierzę uciekło w noc sylwestrową. Przedstawiciele DOIZ dostrzegli jednak w gospodarstwie m.in. ślady krwi na ziemi i siekierze, dlatego zawiadomili policję o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Kuźmiński powiedział PAP, że Marek S. w czwartek rano w rozmowie z policjantami przyznał się do zabicia psa i wskazał miejsce zakopania zwłok zwierzęcia.

– Słyszałem, jak to mówi. Teraz jesteśmy już po odkopaniu tych zwłok, które zostały zabezpieczone. Uczestniczyliśmy w tej czynności. Nasza organizacja postanowiła też zabezpieczyć inne zwierzęta na tej posesji. Zabierzemy króliki do naszego ośrodka, który znajduje się pod Jelenią Górą – powiedział Kuźmiński.

Dodał, że sygnał o bestialskim zabiciu psa DIOZ dostał od świadka tego zdarzenia. – Jednak nie wszyscy tak reagują na takie bestialstwo. Przerażające jest to, że usłyszałem też od sąsiadów i takie głosy, że ten pies chorował, więc może i dobrze, że właściciel zatłukł go siekierą. Naprawdę trudno zrozumieć mi takie podejście do cierpienia zwierząt – powiedział prezes DIOZ.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!