Copy LinkXFacebookShare

Policjanci i wojsko w walce z ptasią grypą

Kontrole przewożonych ładunków, patrole przy matach dezynfekcyjnych, eskorta transportów do zakładów utylizacyjnych – policjanci i wojskowi mają w województwie lubuskim mnóstwo pracy w związku z ptasią grypą.

Wirus szerzący się wśród drobiu dotknął nie tylko rolników i przedsiębiorstwa z tej branży, postawił na nogi także służby sanitarne, weterynaryjne i mundurowych.

W Lubuskiem, gdzie wykrywane są kolejne ogniska choroby w fermach drobiu, tamtejszy wojewoda ma do dyspozycji 240 żołnierzy.

Zaangażowanych w zwalczanie ptasiej grypy jest też ok. 1000 policjantów, z czego blisko 100 to zmieniające się "kontyngenty" przyjezdne z innych regionów (m.in. woj. wielkopolskiego i zachodniopomorskiego).

– Kiedy jedni funkcjonariusze przygotowują się do zakończenia służby, inni są już w pełni gotowi do jej kontynuacji – podkreśla kom. Marcin Maludy, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.

– Całodobowa rotacja możliwa jest dzięki wsparciu lubuskich stróżów prawa przez Komendę Główną Policji funkcjonariuszami oddziałów prewencji z kraju – dodaje.

 

[WIDEO] Gigantyczne siły policji zostały zaangażowane do walki z wirusem H5N8

Rzecznik KWP w Gorzowie przyznał, że sprawdzanie egzekwowania regulacji prawnych, m.in. zakazów wwozu, wywozu czy przemieszczania drobiu i innych ptaków żyjących, ma zasadnicze znaczenie w skutecznej walce z wirusem.

Już przed świętami bożonarodzeniowymi mundurowi w związku z ptasią grypą mieli "na liczniku" blisko 3000 pojazdów ciężarowych i niemal 1000 skontrolowanych osobówek.

– Specjaliści ruchu drogowego zaangażowani w eskortę pojazdów transportujących martwy drób do utylizacji wykonali 18 konwojów specjalnych, eskortując łącznie przejazd ponad 50 pojazdów. Zagwarantowali tym samym bezpieczny przejazd tych pojazdów do Śmiłowa w woj. wielkopolskim, Olszówki w woj. kujawsko-pomorskim oraz Ciepielówka w woj. lubuskim, gdzie mieszczą się zakłady utylizacyjne. To setki kilometrów podczas których nie można sobie pozwolić nawet na drobny błąd – informuje kom. Marcin Maludy.

Mundurowi zaznaczają, że sygnały i informacje w sprawie wirusa są przez sztab w komendzie wojewódzkiej zbierane bezustannie i rozpowszechniane wśród patroli. A plan działań jest ciągle uaktualniany.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!