Copy LinkXFacebookShare

Policja wpadła do pieczarkarni. Plantacja została zlikwidowana

W hali wykorzystywanej kiedyś jako pieczarkarnia uprawiano niemal 2 tysiące sztuk konopi. Do sprawy nielegalnej plantacji policjanci zatrzymali 3 mężczyzn. Sąd zastosował wobec nich tymczasowy areszt.

Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej (woj. lubelskie) weszli na wytypowaną posesję na terenie powiatu, bo z ich informacji wynikało, że w budynku byłej pieczarkarni znajduje się nielegalna uprawa konopi indyjskich.

– Realizując czynności w sprawie, zatrzymali mężczyznę, który przyjechał dojrzeć interes. Okazało się, że jest to 42-letni mieszkaniec gminy Biała Podlaska. W hali funkcjonariusze ujawnili specjalistycznie prowadzoną uprawę konopi innych niż włókniste – precyzuje kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej KMP.

Plantacja byłą dobrze wyposażona, m.in. w: oświetlenie, wentylatory, filtry, nawozy, pochłaniacze, a także komputer. Z ustaleń śledczych wynikało, że od sierpnia tego roku uprawiano tam niemal 2 tysiące roślin konopi indyjskich. Stróże prawa zabezpieczyli również susz marihuany. Znajdował się w plastikowych skrzynkach oraz wiaderkach. Znaczną ilość suszu oraz osprzęt kryminalni zabezpieczyli także w miejscu zamieszkania 44-latka.

– W trakcie wykonywanych czynności policjanci zatrzymali do sprawy dwóch mieszkańców Białej Podlaskiej. W samochodzie należącym do 44-latka ujawnili marihuanę, a w miejscu jego zamieszkania gotówkę. Pieniądze zabezpieczyli też w mieszkaniu 49-latka. Łącznie była to niemal 70 tysięcy złotych. Podczas prowadzonych działań funkcjonariusze zabezpieczyli łącznie ponad 5 kilogramów marihuany i ponad 1300 roślin konopi – relacjonuje kom. Salczyńska-Pyrchla.

Mężczyźni zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty. Sąd zastosował wobec całej trójki najsurowszy środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. Będą odpowiadać za uprawę mogącą dostarczyć znaczną ilość marihuany, a także wytwarzanie oraz posiadanie znacznej ilości tego narkotyku.

– 44-latek odpowiadał będzie dodatkowo za kierowanie samochodem, znajdując się pod wpływem narkotyków. Za popełnione czyny grozi zatrzymanym kara do 10 lat pozbawienia wolności. Policjanci ustalają wszystkie okoliczności sprawy – podsumowuje rzeczniczka KMP.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!