Policja szukała zaginionych krów i części do maszyn rolniczych
policja_wies.jpg_89b56e61
Policjanci z Leżajska (woj. podkarpackie) prowadzili poszukiwania trzech zaginionych krów, a ich koledzy po fachu z Iławy (woj. warmińsko-mazurskie) tropili złodzieja części do maszyn rolniczych.
Druga historia zaczęła się dla funkcjonariuszy od zgłoszenia o kradzieży, jakie otrzymał oficer dyżurny iławskiej komendy. Wysłani na miejsce mundurowi zastali osoby wykonujące prace porządkowe w jednej z lokalnych stadnin koni.
"Z ich relacji wynikało, że zauważyli jak spod magazynu odjechało osobowe audi, po czym stwierdzili brak części do maszyn rolniczych" – podają stróże prawa.
Mundurowi ustalili, że związek z kradzieżą ma 46-letni mieszkaniec powiatu iławskiego. Gdy do niego dotarli, oświadczył, że dowiedział się, że z magazynu stadniny wyrzucane są stare części maszyn do kontenerów na złom. I w związku z tym pojechał tam zabrać metalowe elementy.
Mężczyzna zwrócił część skradzionych przedmiotów. Usłyszał zarzut kradzieży, do którego się przyznał. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Powodzeniem zakończyło się też "śledztwo", które wszczęto, gdy 79-latek powiadomił leżajskich policjantów o zaginięciu trzech krów, które pasły się na łące. Funkcjonariusze odnaleźli zwierzęta.
"Okazało się, że bydło przeszło na pobliską łąkę. W trakcie wypasu łańcuchy krów zaplątały się o krzewy. Uciekinierki całe i zdrowe trafiły do właściciela" – relacjonuje komenda w Leżajsku.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
